Łużyce gonią czołówkę, Olimpia ugrzęzła na dnie

Mecz świetnie mógł rozpocząć się dla gości, ale graczom Olimpii zabrakło zimnej krwi. W odpowiedzi strzałem pod poprzeczkę w 7. min wynik otworzył Bojdziński. Gra z obu stron nie porywała, ale lubanianie zdołali zadać kolejny cios. Tuż przed przerwą w sytuacji sam na sam z Hołdą znalazł się Furmański i nie zmarnował szansy. Wcześniej ładnie z dystansu uderzył Starczewski, ale w tym przypadku bramkarz gości zdołał odbić piłkę na rzut rożny. Po zmianie stron kontaktowego gola dla kamiennogórzan zdobył Sochacki. Odpowiedź gospodarzy przyszła jednak bardzo szybko, a autorami bramek byli Furmański oraz Młynarski. W 72. min piątego gola dla Łużyc zdobył Sitek. Olimpię w końcówce stać było na kosmetyczną poprawę wyniku. Autorem gola był Topolski. - Mimo prowadzenia do przerwy nie byliśmy zadowoleni ze swojej gry. Było sporo niedokładności. Nie realizowaliśmy tego co sobie nakreśliliśmy przed spotkaniem. Stracona bramka na 2:1 sprawiła, że zrobiło się nerwowo. Na szczęście szybko odpowiedzieliśmy. Cieszę się, że na boisku kolejny raz wystąpiło sporo młodzieży. Wciąż mamy szansę zakończyć jesień na czwartym miejscu w tabeli. Aby tak się stało w środę musimy wygrać w Lwówku Śląskim - skomentował po meczu Jarosław Wichowski, trener Łużyc.

ŁUŻYCE LUBAŃ - OLIMPIA KAMIENNA GÓRA 5:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Bojdziński (7), 2:0 Furmański (44), 2:1 Sochacki (59), 3:1 Furmański (65), 4:1 Młynarski (67), 5:1 Sitek (72), 5:2 Topolski (87).
Żółte kartki: Buzała, Fereniec.
Sędziował: Marek Bałacki.

ŁUŻYCE: Gleb - Starczewski (70 Pietroński), Sitek (74 Pietruszewski), Młynarski, Kocuła (82 Maciąg), Jakubczyk (80 Polerowicz), Rymer, Czuchryta, Furmański, Bojdziński, Buzała.
OLIMPIA: Hołda - Wieczorek (72 Buda), Urbanowicz, Topolski, Sochacki (82 Kmiecik), Młodziński, Kwaśniewski (46 Wastag), Kraszewski, Gorczyca (63 Skoczeń), Filip, Domin.

(GB)