W Łagowie wygrał wicelider

Gospodarze bardzo szybko wyszli na prowadzenie. Już pierwszą akcję na gola zamienił Janicki, który jak się później okazało był bohaterem swojego zespołu. Po kilku minutach powinien być jednak remis, ale Bagiński nie wykorzystał rzutu karnego. Zespół z Ruszowa poszedł jednak za ciosem i za sprawą Bagińskiego w 23. min dopiął swego. Kolejne dwa słowa należały do Janickiego, który skompletował hat-tricka. W drugiej połowie goście nie mieli argumentów by wrócić do gry. W 84. min kolejne zwycięstwo Iskry przypieczętował Iwanowski, który jak tyczki minął kilku rywali i technicznym strzałem w samo okienko ustalił wynik meczu. - W życiu nie spodziewaliśmy się takiej rundy. Gdyby ktoś powiedział nam przed rozgrywkami, że zakończymy rundę jesienną na podium potraktowalibyśmy to z przymrużeniem oka. Gramy praktycznie takim samym składem jak w A klasie. Cieszymy się z każdego zwycięstwa i dalej się bawimy - powiedział po meczu Mariusz Poniński, kierownik klubu z Łagowa.

ISKRA ŁAGÓW - VICTORIA RUSZÓW 4:1 (3:1)

Bramki: 1:0 Janicki (1), 1:1 Bagiński (23), 2:1 Janicki (35), 3:1 Janicki (40), 4:1 Iwanowski (84).
Żółte kartki: Buszkiewicz, Kowalski.
Sędziował: Waldemar Socha.

ISKRA: Grabowski - P. Szczęsny, B. Szczęsny (65 Maciocha), Smółka (65 Opała), Posioł, Pietrek, Pasternak, Paradowski, Konopski, Janicki (84 Wróblewski), Iwanowski.
VICTORIA: M. Paszek - M. Pielichowski, S. Paszek, Majchrzak (85 Mazur), Krasiński (75 Magiera), Kowalski, Buszkiewicz (46 Kopania), Bagiński, Bozhenko, Koseła, Bodzianny.

(GB)