Niespodzianka, a mogła być sensacja

Mecz znakomicie rozpoczął się dla Woskara, który do meczu przystąpił mocno zmobilizowany. Po bramkach Maćkowiaka i Lisowskiego już po kwadransie spotkania było 2:0 dla gospodarzy. Lider długo nie potrafił znaleźć sposobu by wrócić do gry. Ta sztuka graczom Pogoni udała się w 50. min kiedy Marceniuka pokonał Cichoń. Zespół trenera Arkadiusza Palucha dążył do wyrównania. Od 75 minuty przyjezdni mieli nieco ułatwione zadanie, bo boisko z dwiema żółtymi kartkami opuścił Jahn. W 89. min gola decydującego o podziale punktów zdobył Cichoń. Na tym emocje się nie skończyły. W końcówce doszło do nieporozumienia pomiędzy Jagielskim i Madejczykiem, W efekcie arbiter obu zawodników odesłał do szatni.

WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA - POGOŃ ŚWIERZAWA 2:2 (2:0)

Bramki: 1:0 Maćkowiak (10), 2:0 Lisowski (14), 2:1 Cichoń (50), 2:2 Cichoń (89).
Czerwone kartki: Jahn (75 - za dwie żółte), Jagielski (90 - niesportowe zachowanie) oraz Madejczyk (90 - niesportowe zachowanie).
Żółte kartki: Jahn, Maksymiec oraz Marcin Bigos.
Sędziował: Michał Połomski.

WOSKAR: Marceniuk - Sikora, Siatrak, Pędzich, Maksymiec, Maćkowiak (46 Durlak), Lisowski (72 Jagielski), Kozołubski (65 Kowalski), Klimek, Jahn, Śniegula.
POGOŃ: Ochab - Marcin Bigos, Michał Bigos (73 P. Gajek), Cichoń, Hyndle, Kurek, Madejczyk, Maraszek (76 M. Gajek), Marzec, Okręglicki, Szeliga.

(GB)