Górnik gonił, ale nie dogonił

Orkan rozpoczął w najlepszy możliwy dla siebie sposób. Już w 6. min Filipiak uderzeniem głową dał swojej drużynie prowadzenie. Taki stan mógł nie trwać długo, bo w zamieszaniu Dudzic główkował w poprzeczkę. Kolejny gol padł w 39. min kiedy na strzał z ostrego kąta zdecydował się Ogórek. Ten sam piłkarz 3 minuty później skorzystał z niezdecydowania defensywy Górnika. Gospodarze mimo fatalnej sytuacji nie zamierzali się poddawać. Po zmianie stron ruszyli do ataku i szybko zdobyli bramkę. Do piłki dogranej z rzutu wolnego przez Nowosielskiego dopadł Dudzic i Barszcz był bez szans. W odpowiedzi pojedynek sam na sam z Bentkowskim przegrał Kołbuc. Dość szybko Orkan przekonał się, że zmarnowane szanse lubią się mścić. W 63. min po zagraniu Popardy z rzutu rożnego ponownie na listę strzelców wpisał się Dudzic. Drużyna trenera Eugeniusza Oleśkiewicza dążyła do wyrównania, miała sytuacje, ale nie zdołała uratować remisu. Z drugiej strony wygrana gości mogła być okazalsza, ale po kontrze i strzale Huka nad wysuniętym bramkarzem Górnika piłka odbiła się od poprzeczki.

GÓRNIK ZŁOTORYJA - ORKAN SZCZEDRZYKOWICE 2:3 (0:3)

Bramki: 0:1 Filipiak (6), 0:2 Ogórek (39), 0:3 Ogórek (42), 1:3 Dudzic (50), 2:3 Dudzic (63).
Żółte kartki: Radkiewicz, Baszczak, Sułek oraz Huk.
Sędziował: Marcin Domina (Jelenia Góra).

GÓRNIK: Bentkowski - Tupaj, Baszczak, Sułek, Kaliciak, Dudzic, Tycel (60 Jankowski), Radkiewicz, Nowosielski (80 Kobza), Kufel, Franczak (46 Poparda).
ORKAN: Barszcz - Pawlak, Pawlaczyk, Ciunowicz, Buń (60. Brzozowski), Burda (70 Huk), Filipiak, Pilarowski, Gambal, Kołbuc (77 Stettler), Ogórek.

(GB)