Na pół gwizdka, mimo to wysoko

Jedno ze słabszych spotkań rozegrali w obecnym sezonie juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra, mimo to zdołali rozgromić BKS Bolesławiec 7-1. Hat-tricka w tym meczu skompletował Brajan Kułakowski.
Początek spotkania nie napawał optymizmem. Gra była senna, a z boiska wiało nudą. W końcu przewaga Karkonoszy zmaterializowała się golem Kułakowskiego, który uderzeniem w długi róg pokonał Tomasza Hajduczka. W 41-ej minucie kibice zgromadzeni na ekotrybunie bocznego boiska przy Złotniczej zostali nagrodzeni za cierpliwość, bowiem Kułakowski z ok. 20 metrów posłał petardę pod poprzeczkę i było 2-0.
W drugiej połowie fani na gola musieli czekać tylko pięć minut. Wiktor Skawiński faulował w 16-tce Łukasza Raneckiego i Marcin Engler zamienił rzut karny na gola. Czwarty gol poszedł na konto Raneckiego. BKS zdołał odpowiedzieć bramką Skawińskiego, który główką zamknął dośrodkowanie z rzutu rożnego. Pomógł mu nieco Hubert Mieszała, bowiem źle obliczył lot piłki i podczas interwencji zaliczył pusty przelot. Skawiński był aktywny pod obiema bramkami. Za chwilę znów przewinił we własnym polu karnym, tym razem na Kułakowskim i jedenastkę wykorzystał Kacper Tokarz. W końcówce "Kułak" trafił po raz trzeci, a "Toki" dorzucił drugiego gola i skończyło się 7-1.
- Po dwóch ciężkich meczach z Głogowem, dzisiaj graliśmy w teorii ze słabszym przeciwnikiem. Oczywiście mieliśmy świadomość, że BKS za darmo nam punktów nie odda. Nie zlekceważyliśmy rywali. Goście przyjechali z nastawieniem na grę z kontry i do 30-ej minuty udało im się zachować czyste konto. Przede wszystkim brakowało u nas finalizacji akcji ofensywnych, bo takowych w pierwszej połowie brakowało. Jesteśmy zadowoleni z trzech punktów, ale mamy świadomość, że możemy grać znacznie lepiej, co udowodniliśmy z Głogowem. Teraz skupiamy się na następnym meczu ze Śląskiem Wrocław - podsumował mecz Robert Wiejak z Karkonoszy.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA - BKS BOLESŁAWIEC 7-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Kułakowski 30', 2-0 Kułakowski 41', 3-0 Engler 51', 4-0 Ranecki 64', 4-1 Skawiński 69', 5-1 Tokarz 72', 6-1 Kułakowski 74', 7-1 Tokarz 89'.
Żółte kartki: Ryfa oraz Skawiński, Czarnecki.
Sędziowali: Kamil Snacki oraz Dariusz Czechowski i Igor Łyżwa.

KSK: Zakrzewski (61' Mieszała) - Ryfa (61' Kania), Wiejak, Tokarz, Sołtysiak (55' Milewski), Siudak (70' Respondek), Ranecki (70' Frankiewicz), Michalik, Kułakowski, Gil, Engler.
Trener: Jacek Kołodziejczyk.

BKS: Hajduczek - Michałowicz, Borowski, Pałka, Skawiński, Suszek (75' Frydrychowicz), Medyński, Czarnecki, Skiba, Deka (70' Herber), Ostrowski.
Trener: Tomasz Jasiński.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban