Łużyce, Karkonosze, teraz Olimpia - czarny tydzień w Mirsku

Po niezłym początku sezonu Włókniarz notuje spadek formy. W przeciwnym kierunku podąża Olimpia. Już w 8. min bramkarza gospodarzy pokonał Krzysztoń. Przed przerwą wynik podwyższył Szaraniec. 5 minut po zmianie stron nadzieje gospodarzom na choćby remis dał Dąbek, ale później grał już tylko zespół z Kowar. Grający bez Sebastiana Szujewskiego przyjezdni dołożyli 3 trafienia. Ich autorami byli aktywny Szaraniec, Madej oraz ponownie Krzysztoń. Rozmiary porażki mirszczan zmniejszył Czyrko.

WŁÓKNIARZ MIRSK - OLIMPIA KOWARY 2:5 (0:2)

Bramki: 0:1 Krzysztoń (8), 0:2 Szaraniec (27), 1:2 Dąbek (50), 1:3 Szaraniec (55), 1:4 Madej (65), 1:5 Krzysztoń (75), 2:5 Czyrko (81).
Żółte kartki: Talarski Leśniański, Kloczkowski.
Sędziował: Waldemar Socha.

WŁÓKNIARZ: Birkowski - Czyrko, Juźwik, Krawiec (80 Staszak), Leśniański, Ł. Niemienionek, Sidorski, Talarski, Tomczak (46 Dąbek), Żarkowski, Marzec.
OLIMPIA: Engler - Zagrodnik, Szeliga, Szaraniec, Oleksy (78 Klempouz), Madej (90 Kłos), Krzysztoń (85 Ignasiewicz), Kosek, Kloczkowski, Zygmunt, Celencewicz.

(GB)
foto: Grzegorz Honcek