Pierwszy mecz, pierwsze zwycięstwo
Od zwycięstwa rozpoczęły swoją koszykarską historię Wilki Karpacz. Na inaugurację III-ligowego sezonu 2020/2021 ekipa trenera Leszka Oleksego pokonała KKS Siechnice 87-81. Mecz miał wiele zwrotów i dostarczył emocji blisko setce kibiców.
Gospodarze rozpoczęli z werwą i szybko budowali przewagę. Po trójkach Oskara Walaszka i Mateusza Prystroma, Leszek Oleksy łapała się za głowę, bo wynik na tablicy był 14-4. Wyraźnie goście nie potrafili się oswoić z nową dla nich halą, a Wilki grasowały po całym parkiecie. Pierwsza kwarta zakończyła się prowadzeniem karpaczan 22-17, a w drugiej było jeszcze lepiej. Swoje chwile miał Jakub Popkowski, który udowodnił, że jest w stanie dużo dać drużynie. Nie bał się akcji penetrujących, trafiał za trzy. Koledzy z zespołu też robili co trzeba i do przerwy Wilki miały 21 pkt. przewagi! Przed meczem chyba nikt się tego nie spodziewał?
Oczywiście koszykówka zna nie takie powroty, więc wynik końcowy nadal był sprawą otwartą. Siechniczanie właściwie spożytkowali przerwę i rozpoczęli gonitwę za rywalami. Pierwsze skrzypce grał Marek Mitman. 18-latek momentami był nie do zatrzymania i szybko znalazło to odbicie na tablicy wyników. Duże wsparcie w ofensywie miał też w Damiana Oswalda. Obaj w sumie zdobyli 42 pkt..
W końcówce meczu KKS wyszedł na prowadzenie i wydawało się, że będąc na fali może przechylić szalę wygranej na swoją korzyść, jednak Wilki zdołały się pozbierać. Za trzy punkty trafił Aleksander Raczek, a chwilę później Oskar Walaszek wymusił przewinienie przy próbie rzutu z dystansu, by po chwili nie zawieść na linii rzutów wolnych, w każdej z trzech prób. Gospodarze już nie pozwolili wydrzeć sobie wygranej.
- Na pewno Siechnice były faworytem tego meczu. Mieli obóz przygotowawczy, zawodnicy są zgrani, my jakby nie patrzeć pierwszy raz się ze sobą spotkaliśmy w oficjalnym meczu. Każdy chciał wygrać, każdy liczył na wygraną. Nie przestraszyliśmy się faworyta, pokazaliśmy na co nas stać. Mamy część młodą zespołu, która ma siły i dużo biega. Mamy część starszą, bardziej korzystającą z doświadczenia. Nikt na nas nie stawiał, jest zaskoczenie, chyba wszyscy są zadowoleni - mówił po meczu Jakub Popkowski. - Najważniejsze, że trener jest zadowolony, bo robiliśmy też to dla niego. Dzięki niemu tak naprawdę się tutaj spotkaliśmy. On zebrał całą drużynę, zorganizował salę, środki od sponsorów, stroje i dresy. Mówiąc krótko drużyna jak z marzeń, tylko wystarczyło wygrać pierwszy mecz, co właśnie zrobiliśmy - dodał "Popek".
WILKI KARPACZ - KKS SIECHNICE 87-81 (22-17, 24-8, 17-32, 24-24)
WILKI: Jasiński - 2, Król, Prystrom - 7, Kanecki - 14, Bęc - 2, Raczek - 20, Kuban, Walaszek - 18, Rybarczyk - 3, Pawłowski - 7, Popkowski - 14.
Trener: Leszek Olesky.
KKS: Koper, Liuras - 2, Mitman - 22, Zadrożny - 1, Samczuk, Czyrek, Magdziarz - 12, Oswald - 20, Otręba - 9, Muzal - 2, Ziętek, Toś - 13.
Trener: Radosław Hyży.
Sędziowali: Ryszard Stroński i Kamil Chrustowski.
Widzów: 80.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży