Udana inauguracja rundy wiosennej przy Złotniczej

[di=17732|F|N||17.03.2007 21:31:25, ksk27.jpg]

Za chwilę Łukasz Kowalski zdobędzie gola na 2-0 dla Karkonoszy.


Od zwycięstwa rozpoczął swoją trenerską przygodę z Karkonoszami Artur Seta. W siąpiącym deszczu i przy porywistym wietrze, jeleniogórzanie pewnie pokonali Apis Jędrzychowice 3-1, rozstrzygając losy meczu w ciągu ostatnich pięciu minut I połowy.
Przewaga gospodarzy w tym spotkaniu nie podlegała dyskusji od pierwszej minuty, jednak przez długi okres ataki jeleniogórzan przypominały przysłowiowe bicie głową w mur. Biało - niebiescy rzadko wypracowywali sobie klarowne sytuacje podbramkowe, mimo to kilka razy zakotłowało się pod bramką Szymeckiego, który długi czas wychodził obronną ręką w konfrontacji z napastnikami Karkonoszy.
Tak było do 40 minuty, wtedy to piłkę w pole karne Apisu dośrodkował Maciej Suchanecki. Zagraną przez niego futbolówkę trącił jeden z obrońców Apisu, poczym dopadł do niej Mariusz Kowalski - Ciepiela i efektownym wolejem skierował ją do bramki gości. Nim kibice zdołali ochłonąć, było już 2-0 dla Karkonoszy! Tym razem solowym rajdem popisał się Łukasz Kowalski. Najskuteczniejszy napastnik KSK położył bramkarza gości, a następnie pewnie skierował piłkę do pustej bramki. Na tym nie koniec emocji w I połowie. Sędzia Mieczysław Szuba doliczył kilka minut do tej części gry co skwapliwie wykorzystali podopieczni Artura Sety. Po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Łukasz Kowalski, który znakomitym podaniem obsłużył Pawła Walczaka, a ten ostatni precyzyjnym strzałem pokonał Szymeckiego.
Po przerwie nadal inicjatywa była po stronie gospodarzy. Karkonosze przesiadywały na połowie Apisu, jednak kolejne gole nie padały. Mało tego, z marazmu obudzili się goście, czego efektem było kilka groźnych kontr. Nie przyniosły jednak one jędrzychowiczanom gola, tego zdobyli dopiero po błędzie jeleniogórskiej obrony. Mianowicie, Bartłomiej Chrząszcz próbował głową zagrać piłkę do Michała Dubiela ale uczynił to niedokładnie. Do bezpańskiej piłki dopadł Sebastian Tylutki i mocnym strzałem z linii pola karnego nie dał szans jeleniogórskiemu bramkarzowi. Wynik 3-1 dla gospodarzy utrzymał się już do końca meczu.
Świadkami sobotniej wygranej Karkonoszy byli prezydent miasta Marek Obrębalski i jego zastępca Jerzy Łużniak. To pierwszy mecz biało-niebieskich za kadencji obu panów i miejmy nadzieję, że nie ostatni na którym oni gościli. Wizyta miejskich włodarzy jest potwierdzeniem dobrych stosunków jakie ostatnio panują na linii miasto - klub. Miejmy nadzieję, że obecność prezydentów na meczach Karkonoszy stanie się w przyszłości tradycją i na dobre wpiszą się oni w krajobraz meczów rozgrywanych przez biało-niebieskich przy Złotniczej.
Zwycięstwo Karkonoszy to nie jedyna dobra wiadomość dla jeleniogórskich fanów futbolu. Drugą jest informacja o tym, że punkty w Kamiennej Górze stracił główny rywal podopiecznych Artura Sety do awansu - Czarni Lwówek Śląski. Zespół Jana Wrony zaledwie zremisował z miejscową Olimpią 3-3 i traci już do jeleniogórzan 7 punktów!
Za tydzień Karkonosze znów zagrają przed własną publicznością, tym razem rywalem lidera Ligi Okręgowej będzie Chrobry Nowogrodziec. Oby tym razem piłkarzom i kibicom dopisała aura, która nie rozpieszczała uczestników dzisiejszego widowiska. Mecz ten odbędzie się w sobotę o godzinie 16. Zapraszamy.

KARKONOSZE JG - APIS JĘDRZYCHOWICE 3-1 (3-0)

Bramki: 1-0 Kowalski-Ciepiela 40', 2-0 Kowalski 42', 3-0 Walczak 45', 3-1 Tylutki 73'.
Żółte kartki: Turczyk oraz Gniadzik, Matusewicz.
Sędziował: Mieczysław Szuba.
Widzów: 250.

KSK: Dubiel - Smoliński, Chrząszcz, Wawrzyniak, Siatrak, Walczak, Turczyk, Kotarba (79 Żelazowski), Suchanecki, Kowalski (87 Maląg), Kowalski-Ciepiela (73 Gadzimski).

APIS: Szymecki - Gniadzik, Osiński (46 Krop), Tylutki, Wróblewski, Jaworski, Nowakowski (46 Stefanowicz), Grabowski, Matusewicz, Piosna, Zarębski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban, KM