Cuda Marceniuka nie wystarczyły

2-0 wygrała Olimpia Kowary z Woskarem Szklarska Poręba. Wynik to najniższy wymiar kary dla gości, których przed wyższą porażką wielokrotnie ratował Mateusz Marceniuk, dokonując cudów w bramce. Mecz odbył się na stadionie w Łomnicy. Powodem tej lokalizacji są prace modernizacyjne na kowarskim obiekcie.
Do przerwy goli nie było, emocji też nie za wiele. Po zmianie stron kowarzanie szybko objęli prowadzenie. Rzut karny podarował im Piotr Sikora, który nieudolnie interweniował, w tym ręką. Jedenastkę pewnie wykorzystał Sebastian Szujewski. Później kowarzanie mieli kilka doskonałych okazji na kolejne gole, ale wspomniany Marceniuk bronił każdy strzał, m.in. dwa razy z bliska strzały Szujewskiego. W 70-ej minucie Mateusz Maksymiec tuż za linią pola karnego faulował Jakuba Szarańca. Drugi rzut karny dla biało - zielonych, tym razem piłkę na wapnie ustawił Jakub Oleksy. Piłka po jego strzale poszybowała nad poprzeczką i nadal było 1-0. Niedługo, bo po chwili z rzutu rożnego dośrodkował Michał Madej, a przy drugim słupku akcję skutecznie zamknął Szujewski. Był to ostatni gol w tym spotkaniu.

OLIMPIA KOWARY - WOSKAR SZKLARSKA PORĘBA 2-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Szujewski 48', 2-0 Szujewski 82'.
Żółte kartki: M. Madej, Oleksy, Wawrzyniak oraz Klimek, Kruczek, Jahn, T. Madej.
Sędziowali: Michał Połomski oraz Przemysław Surowiecki i Marcin Kozioł.
Widzów: 30.

OLIMPIA: Engler - Szujewski, Szeliga, Szaraniec, Oleksy (75' Wawrzyniak), M. Madej, Kosek, Kloczkowski (85' Ulicki), Kędzierski, Zygmunt, Celencewicz.
Trener: Adrian Szczurek.

WSP: Marceniuk - Sikora (75' Walczak), Pędzich, Maksymiec (75' Sypniewski), Kruczek, Kowalski (81' Jagielski), Klimek, Jahn, Wyka (46' Durlak), Krakówka, T. Madej.
Trener: Łukasz Kowalski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban