Bez "Wichra", bez "Andrucha"... i bez punktów

Łużyce na mecz do Bolesławca pojechały bez swojego mocnego punktu w osobie Andruchowa. Na boisku zabrakło także trenera Jarosława Wichowskiego. Mimo tego w pierwszej części goście trzymali się bardzo dobrze. Dwukrotnie Walczak musiał nawet wyciągać piłkę z siatki, ale prowadzący mecz Piotr Kuzia nie uznał choćby jednego. Po zmianie stron drużynie z Lubania przypomniał się Marek Majka. Były piłkarz Łużyc zdobył dwa gole i BKS był bliski wywalczenia czwartego zwycięstwa z rzędu. Dość szybko odpowiedział jednak Buzała i losy meczu nie były rozstrzygnięte. Dopiero w 82. min gdy trafił Kulesza stało się jasne, że punkty pozostaną w Bolesławcu.

BKS BOLESŁAWIEC - ŁUŻYCE LUBAŃ 3:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Majka (48), 2:0 Majka (58), 2:1 Buzała (59), 3:1 Kulesza (82).
Żółte kartki: Dul, Puzio oraz Młynarski, Trzajna, Sitek, Fereniec.
Sędziował: Piotr Kuzia.

BKS: Walczak - Puzio (74 Szaja), Olesiński, Medyński, Majka (84 Pochwała), Kulesza (88 Tabor), Kuczyński (88 Gudzowski), Kowalonek, Kapusz, Dul, Dmuchowski (46 Posadowski).

ŁUŻYCE: Trzajna - Starczewski (75 Pietroński), Sitek (86 Mandżejewski), Rymer, Młynarski, Jakubczyk (86 Lużyński), Fereniec (86 Pietruszewski), Czuchryta, Bojdziński, Berliński, Buzała.

(GB)