Bóbr zatrzymany w Strzyżowcu

Czarni Strzyżowiec potwierdzili, że w obecnym sezonie są w stanie namieszać w czołówce pierwszej grupy A-klasy. Zespół trenera Roberta Rodziewicza po czterech kolejkach ma w dorobku 10 pkt. i jest jedną z czterech ekip, która jeszcze nie doznała porażki. W sobotę pewnie pokonał rewelację rozgrywek Bóbr Marciszów 4-1.
Wynik meczu otworzył Jakub Wójcicki, który wykorzystał dokładne podanie od Marcina Romaniaka i w sytuacji sam na sam pokonał Jakuba Pikusa. Kolejny gol był podobny, z tym, że M. Romaniak asystował Mateuszowi Kłakowi. Gol na 3-0 to również zasługa Klaka, który w zamieszaniu dobił uderzenie jednego z kolegów. - To było najlepsze 45 minut jakie zagraliśmy w tym sezonie. Goli mogło być więcej, ale szwankowała skuteczność - relacjonował Robert Rodziewicz. W drugiej połowie do głosu doszli goście i już po pięciu minutach na listę strzelców wpisał się Marcin Lewicki. Odpowiedź Czarnych była błyskawiczna. Wójcicki przejął podanie z własnej połowy i ustalił wynik na 4-1. - Po zmianie stron nie graliśmy zespołowo i to było widać. Każdy myślał tylko o tym, aby strzelić gola, a tak się nie da - skomentował trener gospodarzy.

CZARNI STRZYŻOWIEC - BÓBR MARCISZÓW 4-1 (3-0)

Bramki: 1-0 Wójcicki 10', 2-0 Kłak 22', 3-0 Kłak 33', 3-1 Lewicki 50', 4-1 Wójcicki 52'.
Czerwona kartka: Maćkowiak w 73' za dwie żółte.
Żółte kartki: Wójcik oraz Maćkowiak x2, Komarnicki, Miturski.
Sędziowali: Arkadiusz Dołęga oraz Marcin Lewandowski i Tomasz Wójcik.

CZARNI: T. Góral - Galar (60' Łukasik), Kasztelan, P. Góral, Kisiel, Kłak, Rodziewicz, D. Romaniak, M. Romaniak (85' Wójcik), Suchecki (70' Kostrzewa), Wójcicki.
Trener: Robert Rodziewicz.

BÓBR: Pikus - Siemiaszko, Wowk, Banasiewicz (46' Komarnicki), Legat, Lewicki, Michał Maćkowiak, Marek Maćkowiak, Malik, Miturski (55' Kubicki), Suhaka.
Trener: Vadzim Suhaka.

Piotr Kuban