Najmłodszy prezes w okręgu jeleniogórskim rządzi w Miłoszowie

Z ludźmi spełniającymi się jako klubowi włodarze kojarzone są automatycznie osoby starsze, które sportową przygodę mają dawno za sobą. Jednym z wyjątków od tej reguły jest Sebastian Erling. Mimo 24 lat obok kierowania grą Granicy Miłoszów na boisku jest także jej prezesem! Skąd pomysł, aby w tak młodym wieku angażować się w rozdawanie kart związanych z klubem pytamy samego zainteresowanego.

- Nikt nie garnął się do działania i postanowiliśmy z chłopakami, że sami się nim zajmiemy. Główna funkcja padła na mnie - wyjaśnia Sebastian i zaznacza, że nie jest to łatwe zadanie. - Do załatwienia jest bardzo wiele spraw a sponsorzy się do nas nie garną. Musimy sobie radzić sami - zaznacza. Młody prezes mocno przeżywa mecze swojej drużyny. Wiele z nich utkwiła w jego pamięci, a jeden mógłby opowiedzieć z cyklu "akcja po akcji". - W regionie leśniańskim rządzą derby Włókniarza z Granicą. Za każdym razem faworytem są leśnianie, ale piękno sportu polega na tym, że wyniku nie można być pewnym do momentu zakończenia zawodów. W poprzednim sezonie rywale mierzyli w awans i wszyscy mówili, że jedziemy do Leśnej na pożarcie. Tymczasem wygraliśmy 1:0, sprawiając niemałą sensację - wspomina nasz rozmówca. Takich spotkań młodemu prezesowi życzymy jak najwięcej!

Grzegorz Bereziuk
foto: Grzegorz Bereziuk