Każdy musi się liczyć z Bobrem

Bóbr Marciszów w kolejnym meczu potwierdził, że w tym sezonie stać go na urwanie punktów każdemu. Co prawda marciszowianie stracili pierwsze punkty i zremisowali z Łomnicą 2-2, ale zważywszy na rangę rywala można uznać, że to właśnie ten remis jest najwartościowszym rezultatem do tej pory. Szczególnie, że został wywalczony po golu w doliczonym czasie gry.
Już na wstępie spotkania Bartosz Banasiewicz faulował w 16-tce Sylwestra Wilczyńskiego i Paweł Habasiński celnym strzałem z rzutu karnego otworzył wynik. Pięć minut przed przerwą powinno być 0-2, ale Damian Klimek nie wykorzystał idealnej okazji. Z tego poszła kontra. Grzegorz Wowk podał do Przemysława Powiertowskiego, a ten wyrównał.
Po zmianie stron Łomnica mogła objąć prowadzenie, ale znów zabrakło zimnej krwi pod bramką miejscowych. Z drugiej strony Powiertowski nie trafił do praktycznie pustej bramki dobijając uderzenie Jacka Legata. W 69-ej minucie Klimek wygrał pojedynek biegowy z obrońcami Bobru i technicznym strzałem dał prowadzenie swojej ekipie. W końcówce marciszowianie przycisnęli, a efekt ich gry przeszedł po 90-ej minucie. Powiertowski wygrał walkę o górną piłkę, a Vadzim Suhaka dopełnił formalności strzelając gola na wagę cennego punktu.

BÓBR MARCISZÓW - KS ŁOMNICA 2-2 (1-1)

Bramki: 0-1 P. Habasiński 8', 1-1 Powiertowski 43', 1-2 Klimek 69', 2-2 Suhaka 90'+2'.
Żółte kartki: Adamczyk oraz P. Habasiński, Turczyk.
Sędziowali: Mirosław Postępski oraz Robert Wasylkiewicz i Robert Liszka.

BÓBR: Pikus - Powiertowski, Siemiaszko, Bielicz (75' K. Adamczyk), Wowk (75' Miturski), Banasiewicz, Legat (70' Suhaka), Lewicki (70' Sekuła), Maćkowiak, K. Malik, P. Malik.
Trener: Vadzim Suhaka.

KSŁ: Glina - A. Aleksiejew, P. Habasiński, D. Habasiński, Klimek, Kurzelewski, Maran (70' Kawka), Turczyk, Wilczyński (37' Salamon), Ziomek, Zyner.
Trener: Maciej Maćkowski.

Piotr Kuban
foto: Grzegorz Sulich