Bezradna Mewa

Mewa zmotywowana zwycięstwem w Grębocicach rozpoczęła od mocnego uderzenia. Gospodarze wyszli na prowadzenie po strzale Szumańskiego w 29. min. I długo utrzymywała korzystny dla siebie wynik. Gospodarze przed przerwą tworzyli kolejne sytuacje i wydawało się, że gole są dla beniaminka kwestią czasu. - Uważam, że do przerwy powinniśmy prowadzić 3:0 i byłoby po meczu. Sparta w pierwszej części spotkania nie zagrała nic, a w drugiej połowie wygrała doświadczeniem - ocenił Leszek Mielniczuk, prezes Mewy. Rudnianie wyrównali w 68. min po strzale Kochmana z rzutu wolnego. W 72. min wynik odwrócił Hołówka, a w końcówce sukces gości przypieczętował grający trener Robert Malawski, dwukrotnie wpisując się na listę strzelców. - W drugiej połowie graliśmy lepiej. Wpływ na to po części miał fakt, że gospodarzom zaczęło brakować sił. Grało nam się łatwiej zwłaszcza w końcówce kiedy rywale otrzymali dwie czerwone kartki - ocenił Robert Malawski.

MEWA KUNICE - SPARTA RUDNA 1:4 (1:0)

Bramki: 1:0 Szumański (29), 1:1 Kochman (68), 1:2 Hołówka (72), 1:3 R. Malawski (87), 1:4 R. Malawski (90).
Czerwone kartki: Wilczyński (Mewa, 80 - za dwie żółte), Rycombel (Mewa, 88 - za faul).
Żółte kartki: Wilczyński, Horbal, Wach oraz Książek, Hołówka, R. Malawski, Oruba, Konefał, Sygnatowicz.
Sędziował: Dariusz Turek.

MEWA: Czarnecki - Opaluch (75 Sierak), Szumański, Cieślak (58 Wilczyński), Cichocki (90 Płonka), Wach (80 Walczak), Durkalec, Rycombel, Cymbalista, (90 Gała) Horbal (56 Czuba), Kaczmarek.
Trener: Jacek Kanas.

SPARTA: Kijewski - Bednarz, D. Malawski, Oruba, Hołówka (90 Glinkowski), Walasek, Kochman, Sygnatowicz (90 K. Książek), Suchora (67 R. Malawski), Konefał (80 Świdwa), D. Książek.
Trener: Robert Malawski.

(GB)