Ale jaki wynik...?

W Maciejowej miejscowy KS zmierzył się z Potokiem Karpniki. Padło dużo goli, ale do tej pory nie wiadomo jakim wynikiem zakończyło się spotkanie. Gospodarze podają wynik 4-3, natomiast goście twierdzą, iż był remis 4-4...
Do przerwy lepiej prezentowali się piłkarze z Karpnik. Pierwszego gola zdobył Kamil Bródka, który skutecznie wykończył składną akcję Potoku, choć trzeba zaznaczyć, iż był na dwumetrowym spalonym. Przy drugim golu Bródka został nagrodzony za odwagę i decyzję, bowiem zdecydował się na uderzenie z ok. 30 metrów. Piłka leciała wprost w dłonie Krajewskiego, ale jak się okazało przełamała je i wylądowała w sieci. Tuż przed przerwą Michał Stanisławski zdobył gola kontaktowego. Pomógł mu rykoszet, bo piłka odbiła się od jednego z rywali.
Po zmianie stron wyrównał Wojciech Gil. Ponowne prowadzenie dał Potokowi Kornel Owsiejewicz. Na jego trafienie dwoma golami odpowiedział Jakub Matuszewski. Goście z Karpnik zdobyli kolejnego gola za sprawą Owsiejewicza, ale jak twierdzi Robert Wchel z Maciejowej, sędzia - jeden z kibiców gola nie uznał, ze względu na wyraźnego spalonego. Absolutnie nie zgadza się z tą wersją Sebastian Białożył, który uznaje gola i wynik 4-4, choć jak sam twierdzi, uzasadniona byłaby nawet wygrana jego drużyny 5-4...

KSM: Krajewski - Martyniuk, Chojnacki, Pełka, Gil, Stompór, Matuszewski, Sławski, Stanisławski, Ragus, Wachel.
Trener: Robert Wachel.

POTOK: Kempiński - Kodzis, Michalik, Kołodziejczyk, Białożył, Kogut, Owsiejewicz, Bródka, Brudziński, Kondrat, testowany.
Trener: Sebastian Białożył.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban