Juniorzy starsi pokonali ekipę byłego trenera

Juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra pokonali przy Złotniczej Łużyce Lubań 4-3. Mecz był zacięty o czym świadczy wynik i przebieg spotkania. Jego wynik otworzyli goście. Skutecznym i ofiarnym strzałem popisał się Oskar Rymer. Dosyć szybko doszło do wyrównania. Wydawało się, że pchanie się środkiem boiska nie przyniesie biało - niebieskim efektu bramkowego, a jednak jeleniogórzanie znaleźli sposób na obronę i golkipera Łużyc. Celnym uderzeniem z linii pola karnego zaskoczył rywali Kacper Tokarz. Chwilę później niemal z tego samego miejsca przyłożył Mikołaj Milewski, z tą różnicą, że po jego strzale wpadła pod poprzeczkę. Łużyce nie złożyły broni i jeszcze przed przerwą było 2-2.
W drugiej połowie Karkonosze przejęły inicjatywę. Dawid Gil skorzystał z dobrej asysty Tokarza i bez problemu wyprowadził gospodarzy na 3-2. Na 4-2 trafił Brajan Kułakowski, potwierdzając dobre panowanie nad piłką. Ostatnie słowo należało do gości. Wynik meczu ustalił Łukasz Rogalski.
- Jesteśmy na obozie i na sparing przyjechaliśmy z Borowic. Drużyna juniorów Karkonoszyto bardzo utalentowana młodzież i myślę, że sparing z nimi był dla nas bardzo pożyteczny. Jesteśmy z niego zadowoleni. Oczywiście robimy jeszcze dużo błędów niewymuszonych, ale po tylu miesiącach przerwy od grania i treningów można to usprawiedliwić - mówił po meczu trener gości Jarosław Wichowski. - Cieszę się, że udało nam się przyjechać na krótki obóz, bo możemy spędzić ze sobą więcej czasu. W Lubaniu jest bardzo wielu utalentowanych zawodników, co udowodnili dzisiaj na boisku - dodaje szkoleniowiec.
- Zagraliśmy przeciętne spotkanie. Często traciliśmy skupienie, ale były też momenty fajnej gry, czego od tej grupy należy wymagać. To pierwszy mecz po długiej przerwie i braki taktyczne były widoczne gołym okiem, podobnie jak brak skuteczności. Sparing oceniam jako wartościowy, bo wskazał nam nad czym mamy pracować - skomentował spotkanie Jacek Kołodziejczyk. - Łużyce mimo, iż są po ciężkich treningach na obozie w Borowicach, były ciekawym rywalem. Jarek ma z kim pracować, a z tej mieszanki rutyny z młodością może powstać groźny zespół. Życzę mu i drużynie udanego sezonu - podsumowuje trener juniorów starszych Karkonoszy.

KARKONOSZE JELENIA GÓRA js - ŁUŻYCE LUBAŃ 4-3 (2-2)

Bramki: 0-1 Rymer, 1-1 Tokarz, 2-1 Milewski, 2-2 Rymer, 3-2 Gil, 4-2 Kułakowski, 4-3 Rogalski.

KSK js: Zakrzewski - Ciepiela, Firmanty, Michalik, Ryfa, Engler, Sołtysiak, Milewski, Siudak, Kułakowski, Tokarz / Galos, Frydryk, Romanowski, Kania, Gil, Frankiewicz, Juszczyk, Ślaz.
Trener: Jacek Kołodziejczyk.
ŁUŻYCE: Trzajna (46 Lużyński) - Misiurk (46' Rogalski), Rymer, Kocuła, Fereniec, Pietruszkiewicz (55' Szpytma), Młynarski (55' Maciąg), Sitek (46' Mandżejewski), Pietroński (46' Perdon), Bojdziński (65' Wichowski), Starczewski (55' Misiewicz).
Trener: Jarosław Wichowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban