Od 4-0 do 4-6, działo się w Łomnicy

Mnóstwo goli i diametralnie dwie różne połowy spotkania obejrzeli kibice w Łomnicy, gdzie miejscowy KS przegrał z Kuźnią Jawor 4-6. Niestety komfort oglądania tego ciekawego widowiska zburzył im deszcz, który po kwadransie gry był stałym elementem tego spotkania.
Gospodarze rozpoczęli bez respektu dla IV-ligowców i szybko mogli objąć prowadzenie, jednak Damianowi Kaszubie w dobrej sytuacji zabrakło zimnej krwi. Mimo to łomniczanie długo na premierowe trafienie nie czekali, bo w 14-ej minucie Damian Kucharczyk przejął piłkę pod bramką rywali i strzałem w długi róg pokonał Daniela Sowiaka. Ten sam zawodnik dwie minuty później wykorzystał sytuację sam na sam i było 2-0. Zapachniało niespodzianką, a po chwili przebieg meczu był wręcz sensacyjny, bowiem gospodarze po kolejnych dwóch golach "Kuchara" prowadzili 4-0! Tuż przed przerwą pierwszego gola dla Kuźni zdobył Przemysław Piec i obie ekipy udały się na spoczynek. Po zmianie stron ekipa z Jawora nie zamierzała składać broni i szybko zaczęła odrabiać straty. Drugiego gola zdobył Piec. Później KSŁ długimi minutami skutecznie się bronił, jednak w 70-ej minucie Dariusz Czaja postarał się o trafienie kontaktowe. Chwilę później Kucharczyk miał znakomitą okazję na piątego gola, jednak minimalnie chybił. Zemściło się to na miejscowych momentalnie. Damian Duda uderzył z dystansu, piłka nabrała poślizgu i wpadła nad ramieniem zdezorientowanego Kamila Kosińskiego, który musiał wrócić na boisko po kontuzji Kamila Gliny. Remis 4-4, a po trzech minutach Kuźnia po raz pierwszy objęła prowadzenie. Uderzenie Kacpra Chudzika z ok. 18 metrów było przedniej marki i "Kosa" tym razem nie miał nic do powiedzenia. Ostatnie słowo należało do rozkręconych gości, a ich wygraną przypieczętował hat-trickiem Piec.
- Początek meczu ułożył się po naszej myśli. Byliśmy skuteczniejsi i graliśmy dobrze w odbiorze, w każdym sektorze boiska. Posiadająca bardzo niską średnią wieku drużyna z Jawora, mówiąc kolokwialnie w drugiej połowie nas zabiegała. Operowali dobrze piłką i wykorzystali niezłe umiejętności techniczne. W tej fazie spotkania byli wyraźnie lepsi i w dość prosty sposób strzelili nam pięć bramek. Uważam, że taki mecz był nam potrzebny. To duża nauka dla naszej ekipy. Jeżeli każdy z nas wyciągnie z niego wnioski, to dzięki temu na baraż będziemy lepiej przygotowani. Dziękuję drużynie z Jawora za podjęcie rękawicy - mówił po meczu trener gospodarzy Maciej Maćkowski.

KS ŁOMNICA - KUŹNIA JAWOR 4-6 (4-1)

Bramki: 1-0 Kucharczyk 14', 2-0 Kucharczyk 16', 3-0 Kucharczyk 26', 4-0 Kucharczyk 31', 1-4 Piec 42', 2-4 Piec 48', 3-4 Czaja 70', 4-4 D. Duda 74', 4-5 Chudzik 77', 4-6 Piec 89'.
Sędziował: Jerzy Uroda.

KSŁ: Kosiński - Turczyk, Maćkowski, O. Aleksiejew, Wilczyński, Rosiński, Kurzelewski, D. Habasiński, Sawicki, Kaszuba, Kucharczyk / Jaworski, Glina, Maran, Rhoda, Ślusarczyk.
Trener: Maciej Maćkowski.
KUŹNIA: Sowiak - Wiśniewski, Gwiździał, Olanin, Ł. Duda, Suchecki, Majka, Chudzik, Janoś, Piec, Czaja / Żądło, Tymofiejczyk, D. Duda.
Trener: Dariusz Szeliga.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban