Karkonosze czekają na zielone światło

Niecierpliwie na sygnał do rozpoczęcia sportowego życia czekają piłkarze Karkonoszy Jelenia Góra. Wszystkie grupy na czele z zespołem seniorów stoją w blokach, by wybiec na boiska, jednak póki co muszą jeszcze poczekać, bowiem obiekty, z których planuje korzystać największy klub Jeleniej Góry, nadal są zamknięte.
Podczas wideokonferencji z udziałem zarządu KSK oraz wszystkich trenerów zatrudnionych w klubie, ustalono plan zajęć. Do jego zrealizowania niezbędna jest możliwość skorzystania z obiektów z przy Złotniczej, Orlików przy Szkole Podstawowej nr 13 oraz "Budowlance" i boiska Szkoły Podstawowej nr 11 (teren dawnego Gimnazjum nr 4). Pod uwagę brane jest również boisko w Dziwiszowie, gdzie być może szybciej niż w Jeleniej Górze uda się biało - niebieskim wejść na murawę. Dotyczy to grupy młodzików prowadzonej przez trenera Pawła Walczaka oraz seniorów.
Dlaczego nie można trenować na obiektach w naszym mieście? Po pierwsze Urząd Miejski czeka na stanowisko Sanepidu, do którego zwrócono się o przekazanie wytycznych sanitarnych pozwalających na uruchomienie obiektów. Problemem jest też okresowe - można powiedzieć - wygaszenie działalności przez operatora obiektu, czyli Termy Cieplickie. Świadcząca usługi mieszkańcom i turystom spółka przy rządowych obostrzeniach na dobrą sprawę nie może prowadzić działań w żadnej dziedzinie, stąd wszystkie jej obiekty są pozamykane, a lwia część pracowników przebywa na tzw. "postojowym". - Niemniej obie płyty utrzymywane są w stałej gotowości i jesteśmy gotowi do otwarcia Parku Sportowego Złotnicza jak tylko zostanie to uznane za zasadne przez zlecającego nam usługi publiczne. Proszę jednak zwrócić uwagę, że na obiekcie, na którym na co dzień trenowało jednocześnie nawet 100 sportowców, teraz przy zwiększonych kosztach obsługi będzie ich maksymalnie 18 - mówi Miłosz Sajngo, wiceprezes Term Cieplickich. - W mojej opinii możliwość rozpoczęcia działalności przez obiekty sportowe nie oznacza obligatoryjnego ich otwarcia. W pierwszej kolejności powinny zostać otwarte obiekty mniejsze np. Orliki. Płyty pełnowymiarowe powinny zostać otwarte w momencie, kiedy dopuszczone zostaną treningi większych grup zawodników - dodaje Sajnog.
Jak zapewnia sekretarz zarządu KSK Rafał Malko, klub jest przygotowany zarówno od strony organizacyjnej jak i sportowej. Opracowany został regulamin korzystania ze stadionu podczas treningów w okresie pandemii, zgodny w wytycznymi rządu. Zakupiono niezbędne środki do dezynfekcji i ochrony zdrowia piłkarzy. Można powiedzieć, że Karkonosze są przygotowane do wejścia na boiska z dnia na dzień. Czekają tylko na zielone światło od operatorów obiektów. Miejmy nadzieję, że zobaczą je jak najszybciej.

Piotr Kuban