"Kowal" ściągnął pajęczynę

Juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra zremisowali z Woskarem Szklarska Poręba 2-2. Do przerw biało - niebiescy prowadzili po golach Mateusza Orzeszko i Marcina Englera. Po zmianie stron do głosu doszli goście, a bramki zapewniające im remis zdobyli Mateusz Durlak i Łukasz Kowalski. Durlak wykorzystał podanie od Oskara Śnieguli, a "Kowal" jak za dawnych lat huknął z rzutu wolnego. - Moi zawodnicy byli pod wrażeniem tej bramki i powiedzieli, że lepiej nie dało się tego zrobić - przyznał trener gospodarzy.
- W pierwszej połowie nasz dobra gra została nagrodzona dwiema bramkami. Przewaga w posiadaniu piłki i szybki granie. Myślę, że to mogło się podobać. Mamy jeszcze problem z finalizacją i decyzyjnością pod bramką przeciwnika. Dzisiaj jednak do przerwy zauważyłem symptomy gry jaką chcę widzieć u swoich zawodników - skomentował mecz Jarosław Wichowski.
- W drugiej części spotkania wyszliśmy trochę odważniej i przyszły efekty bramkowe. Nie będę ukrywał, że przed przerwą nie było dobrze. Młodzi zawodnicy biegali i dużo grali piłką, momentami ciężko nam było się pozbierać - skomentował Łukasz Kowalski.
Dodajmy, że w tygodniu obie drużyny rozegrały kolejne spotkania. Biało - niebiescy przegrali w Legnicy z juniorami młodszymi Miedzi 0-1. Natomiast Woskar przy Złotniczej pokonał KS Maciejowa 6-1.

KSK js: Zakrzewski - Orzeszko, Pakosz, Dulny, Salamon, Wiejak, Sołtysiak (46 Michalik), testowany, testowany, Engler, Ranecki (46' Ulanowski).
Trener: Jarosław Wichowski.
WSP: Dubiel - Pędzich, Sikora, Śniegula, Maksymiec, Jahn, P. Michałek, Maczek, D. Michałek, Kozołubski, Tokarz / Kowalski, Kieryluk, Brzozowski, Duralk, Marceniuk.
Trener: Łukasz Kowalski.

Sędziowali: Łukasz Wiśniewski, Janusz Staniewski, Tomasz Kowlaczyk i Damian Dub.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban