Dolnośląski ZPN wybrał delegatów na zjazd PZPN

W obecności króla strzelców mistrzostw świata i legendy polskiej piłki Grzegorza Laty, członkowie Dolnośląskiego ZPN wybrali w sobotę siedmiu delegatów na zjazd PZPN. To ich głosy zadecydują o tym, kto zostanie następcą Michała Listkiewicza.


W sobotę w auli Polskiego Radia odbył się zjazd członków Dolnośląskiego ZPN. Do Wrocławia zjechało 341 (na 688 uprawnionych) przedstawicieli klubów i okręgowych związków piłkarskich z całego województwa. Celem spotkania był wybór siedmiu delegatów na zbliżający się zjazd wyborczy PZPN (wciąż nie jest znany jego termin). Gościnnie we Wrocławiu pojawili się dwaj kandydaci na prezesów krajowego związku - Grzegorz Lato i Tomasz Jagodziński. Obaj panowie nie ukrywali, że ich wizyta jest elementem kampanii wyborczej. Jagodziński w swoim krótkim wystąpieniu skrytykował dwóch konkurentów do fotela prezesa PZPN - Ryszarda Czarneckiego i Andrzeja Ruskę. - Gość pokazał już, co potrafi. Dlaczego w takich dziwnych okolicznościach rozstał się ze stanowiskiem kuratora związku? - pytał retorycznie Jagodziński. Jego pytanie nie trafiło jednak na podatny grunt, bo zamiast oklasków otrzymał porcję gwizdów z głębi sali. Lato mówił mniej. Za to po zakończeniu zebrania ustawiła się do niego kilkudziesięciometrowa kolejka po autografy. - Panie Grzegorzu, proszę o autograf dla mojego klubu - rozpoczynał spotkanie z królem strzelców mundialu w 1974 roku niemal każdy z członków DZPN. - Iskra Księgnice? Jak to się pisze? O, Czarni Wałbrzych. Proszę pozdrowić mojego przyjaciela Włodka Ciołka - Lato z każdym interesantem starał się zamienić słowo. Niektórzy "przedsiębiorczy" działacze nie ukrywali, że za piłkę z autografem Laty można nieźle zarobić na aukcji internetowej...
Celem zjazdu był wybór delegatów na zjazd wyborczy PZPN, na którym zostaną wybrane nowe władze związku. Na wstępie w wyniku głosowania odwołano dotychczasowych pięciu delegatów: Andrzeja Padewskiego, Andrzeja Kowala, Andrzeja Szczełkuna, Dariusza Maciejewskiego, Tadeusza Podwińskiego i Mariana Dymalskiego.
Padewski, Kowal i Podwiński znaleźli się jednak w gronie nowych delegatów. Oprócz nich na zjazd PZPN pojadą: Jerzy Koziński (prezes Dolnośląskiego ZPN), Marcin Orzeszek (prezes Orła Ząbkowice), Wojciech Bochnak (grający prezes Czarnych Kondratowice) oraz trener piłkarek AZS Wrocław Wojciech Basiuk.
Swoje pięć minut w trakcie walnego zgromadzenia postanowił wykorzystać prezes MSP Śląsk Wrocław Ryszard Brzoza, który już tradycyjnie chciał poruszać wszystkie problemy oprócz tego, który był tematem spotkania. Brzoza zarzucił Andrzejowi Padewskiemu, że w wyniku nieprzychylnych opinii wyrażanych przez niego w środowisku piłkarskim MSP Śląsk nie otrzymał w tym roku dotacji z Urzędu Miasta. - Przez pana straciliśmy środki na utrzymanie prawie 400 chłopców trenujących w naszym klubie. Dlaczego pan to zrobił? I co pan może zrobić jako delegat na wyborach władz PZPN? - pytał Brzoza, który od dłuższego czasu nie chce przyjąć do wiadomości, że problemy jego klubu to nie wynik złej woli władz Dolnośląskiego ZPN, tylko jego własnej nieporadności i niekompetencji.

Łukasz Haraźny - Słow Sportowe