Trenerzy o meczu Karkonosze - Polonia Stal Świdnica

Trener Polonii Stali Rafał Markowski: - Spotkanie bardzo dobre, toczone w dobrym tempie. Uważam, że w pierwszej połowie mimo straty dwóch bramek posiadaliśmy sporą przewagę optyczną. Graliśmy wysokim pressingiem i atakiem pozycyjnym. Po zmianie stron dołożyliśmy do tego dwie bramki, które pozwoliły nam wyrównać i uwierzyć w siebie. Myślę, że podczas sparingu zobaczyliśmy to czego oczekiwaliśmy i co cheiliśmy wypracować.
- Nie chcę oceniać, która grupa IV ligi jest mocniejsza. Moim zdaniem Karkonosze są faworytem do wygrania grupy zachodniej. Analizowałem spotkania Strzegomia. większość meczów z wymagającymi rywalami zagrają na wyjeździe i wydaje mi się, że jeleniogórzanie są w lepszej sytuacji. Do tego mają mocną drużynę, jest progres i wykonana fajna praca. Nie mam nic przeciwko, żeby Polonia i Karkonosze zmierzyły się ze sobą w barażu o III ligę.

Trener Karkonoszy Ołeksadnr Szeweluchin: - Ciekawy, dobry mecz, szczególnie pierwsza połowa. Druga część gry była bardziej otwarta. Skuteczność mogłaby być lepsza. Wykonaliśmy 90 procent tego co zakładaliśmy, zwłaszcza do przerwy. Po zmianie stron też wyszły jedna - dwie sytuacje nad, którymi pracujemy na treningach i chcę je widzieć jako trener i to zobaczyłem. Jak podkreślam, więcej tych okazji było w pierwszej połowie.
- Polonia dobrze grała, dobra drużyna, dobry poziom. To co zauważyłem, mają szeroką kadrę, nawet bardzo szeroką. Trener może manewrować i kombinować, my niestety nie mamy takich dużych możliwości rotacji składem. Zwłaszcza teraz kiedy kontuzje nas trochę powybijały. Właśnie z takimi przeciwnikami chcemy grać. Po prostu był to dobry zespół.
- O III lidze w ogóle nie mówimy. Z kim grać? Nikogo się nie boimy. To jest piłka nożna. Nawet jeśli masz mocnego rywala, trzeba wyjść na boisko z podniesioną głową, pokazać swoje umiejętności i starania. Jeśli to wszystko zostanie spełnione i nawet zdarzy się porażka nie powiem złego słowa. A co nas czeka? Na razie to pierwszy mecz ze Ścinawą. Idziemy jak kurczaczek po ziarenku. O III lidze nic więcej nie powiem, na razie widzimy ją tylko w snach. Koniec!


Piotr Kuban