Pokaz siły w czwartej kwarcie
107-86 wygrali koszykarze Sudetów Jelenia Góra z KKS Tarnowskie Góry. Wynik zgodny z oczekiwaniami, ale przed ostatnią kwartą nic nie wskazywało, że tak się stanie, bo po 30 minutach twardo grający goście przegrywali zaledwie trzema oczkami. Jak się okazało nasi koszykarze rozegrali tę partię popisowo i kibice zadowoleni mogli opuszczać halę im. Mariana Koczwary. - Czwarta kwarta to była konsekwencja naszej gry przez całe spotkanie. Pressing który stosowaliśmy od pierwszej minuty zamęczył naszych rywali, a owoce zebraliśmy przez ostatnie 10 minut - ocenił na gorąco po meczu trener Sudetów Rafał Niesobski.
Początek spotkania to droga przez mękę jeleniogórzan. KKS był mocny fizycznie, co dawało się odczuć zwłaszcza przy braku kontuzjowanego Pawła Minciela. Sudetom po prostu nie szło, ale trudne chwile pozwoliło przetrwać doświadczenie i pewna ręka Łukasza Niesobskiego, któremu później wydatne wsparcie dał Michał Kozak.
- Potwierdziło się, że tutaj żaden zespół tyle kilometrów nie przyjeżdża na wycieczkę. Chłopaki z Tarnowskich Gór przyjechali z chęcią walki, powiem więcej, oni chcieli ten mecz wygrać. Cieszy, że mimo słabszych momentów udało się ten mecz wygrać, ale na pewno kilka rzeczy jest do poprawy - skomentował R. Niesobski.
W końcówce szkoleniowiec Sudetów dał możliwość pokazania się kibicom Kamilowi Koprowi. Ten choć grał krótko odwdzięczył się dwiema efektownymi akcjami i czterema punktami. - Żałuję, że trochę późno wszedł, ale ten wynik do końca się klarował. Kamil jest cały czas w treningu zaangażowany. Myślę, że jego rola już jest, a będzie jeszcze większa - dodał trener wicelidera grupy D II ligi.
- Graliśmy dobrze przez te trzy kwarty. Mieliśmy za to problem z obroną. Zresztą nie tylko, Sudety też nie mogły nic obronić. Wiadomym było, że wygra ten zespół, który zablokuje kilka akcji. Sudety zrobiły to po prostu szybciej - mówił po meczu trener gości Radosław Kuciński. - Nie jesteśmy drużyną, która jest w stanie rzucić ponad sto punktów. Pytanie było tylko kiedy się zatniemy. Już wiemy, w czwartej kwarcie. Sudety to jest za silna drużyna dla nas - dodał szkoleniowiec KKS-u.
SUDETY JELENIA GÓRA - KKS TARNOWSKIE GÓRY 107-86 (22-26, 28-22, 29-28, 28-10)
SJG: Koper - 4, P. Ostrowski - 2, R. Niesobski, Szpyrka - 12, Pawlak - 9, Jyż - 13, Kozak - 26, Ł. Niesobski - 28, D. Ostrowski, Wilusz - 13.
Trener: Rafał Niesobski.
KKS: Czompelik, Jelonek, Balcerzak - 2, Weiss - 16, Podgórski - 10, Zadęcki - 16, Nikiel - 16, Sapiński, Kobek - 1, Wilkin - 25.
Trener: Radosław Kuciński.
Sędziowali: Mikołaj Kozubiński i Dominik Zielony.
Widzów: 250.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży