Rozmowa z Bartoszem Gęcą, trenerem Victorii Jelenia Góra

Victoria Jelenia Góra ma za sobą pierwszą rundę na boiskach A-klasy. Jesteś zadowolony z osiągniętego rezultatu? Przypomnę, że w pierwszej grupie zajmujecie trzecie miejsce ze stratą trzech punktów do lidera?

BARTOSZ GĘCA: - Oczywiście, że tak. Czuję lekki niedosyt analizując całą rundę, ale jesteśmy beniaminkiem, młodym zespołem i na pewno wyciągniemy wnioski, aby druga część sezonu była w jeszcze lepszym wydaniu z naszej strony.

Przed sezonem podczas prezentacji zapowiadaliście walkę o awans do ligi okręgowej. Jak rozumiem cel się nie zmienił?

- Zawsze stawiamy sobie ambitne cele, a to przez wzgląd na to jak wspaniała grupa ludzi tworzy ten klub. Liczę, iż w kolejnej rundzie będziemy jeszcze bardziej groźni i głodni zwycięstw.

Zapewne kwestia awansu będzie się rozgrywać w bezpośrednich pojedynkach drużyn z czołówki tabeli. Nie macie się tutaj czym pochwalić, bo w rywalizacji pierwszej piątki zanotowaliście porażki z Olimpią Kowary i Łomnicą, a mecze z Czarnymi Strzyżowiec i Orłem Mysłakowice zremisowaliście.

- Liga jest bardzo wyrównana także do każdego przeciwnika podchodzimy z respektem. To prawda, że z rywalami, z czołówki nie osiągnęliśmy dobrych wyników, ale nie wyciągałbym, z tego daleko idących wniosków i poczekał na mecze rewanżowe.

Wskaż najgorszy i najlepszy mecz w wykonaniu Victorii.

- Naszym najsłabszym meczem była porażka z Kowarami u siebie. Popełniliśmy proste błędy, które przełożyły się na wynik. Myślę, że nasz najlepszy występ to pokonanie Orła w Wojcieszowie. Zawodnicy oczarowali mnie tam swoją postawą, zaangażowaniem i charakterem.

Jakiego z rywali obawiasz się najbardziej na wiosnę? Olimpia zagra komplet spotkań na własnym terenie, już ten fakt stawia ich chyba na pole position?

- Olimpia to klub z tradycją, ogromnym potencjałem finansowym jak na tę ligę, do tego wszystko będą grać u siebie, co faktycznie stawia ich w roli faworyta. Ja jednak głównie koncentruję się na swoim zespole, bo potencjał jaki drzemie w chłopakach jest ponad tę ligę. Mam nadzieję, że uda nam się osiągnąć właściwą formę i utrzymać ją przez całą rundę. Jeśli tak się stanie, wtedy to rywale będą musieli się nas obawiać.

Boisko w Parku Norweskim traktujecie jak swój dom? Grając tam czujecie się lepiej niż na wyjazdach?

- Domowe mecze są dla nas ważne ze względu na atmosferę jaka tworzą nasi kibice. Dzielnie nas wspierają w ogromnej liczbie i mocno dopingują, co nas buduje i dodaje wiary. Na wyjazdach też dobrze się czujemy, bo nasi fanatycy licznie odwiedzają każdy stadion i zawsze są 12-tym zawodnikiem. Wiadomo, wyjazdy rządzą się swoimi prawami, ale moja drużyna to ludzie o mocnych charakterach, co sprawia, iż nie mam żadnych obaw, by walczyć o zwycięstwa również na terenie rywala.

Jakich zawodników chciałbyś wyróżnić indywidualnie za rundę jesienną? Kto natomiast zawiódł oczekiwania?

- Chciałbym docenić postawę całego zespołu, a w szczególności zawodników rezerwowych, bo siłę mojego zespołu tworzy bardzo wiele osób. Na chłodno uważam, że nikt nie zasługuje na negatywny komentarz. Myślę, że każdy dał tyle ile mógł, a moim celem jest zwiększenie tych możliwości na kolejną rundę.

W opinii wielu lokalnych kibiców twój zespół gra bardzo ostro, za ostro. Często łapiecie kartki od pierwszych minut spotkań. Praktycznie nie ma spotkania bez lawiny napomnień ze strony sędziów w waszym kierunku. Co jest powodem takiego nastawienia piłkarzy Victorii? Może masz inne zdanie na ten temat?

- Tak, mam odmienny punkt widzenia na temat takiej opinii. Uważam, że w wielu spotkaniach powinniśmy zaprezentować jeszcze bardziej agresywny styl, oczywiście w ramach przepisów gry w piłkę nożną. Wiele kartek otrzymaliśmy niesprawiedliwie. Jestem świadom, że są mankamenty, które musimy zmienić, bo mamy problem z samokontrolą na boisku. Będę mocno się skupiał na tym aspekcie i starał się wpłynąć na zawodników, aby skupiali się tylko na grze i to do gwizdka. Tworzymy nową jakość w środowisku piłkarskim i wiele osób ma z tym problem, co przekłada się na negatywne emocje na boisku i negatywny odbiór przez sędziów. Liczę na to, że na wiosnę pokażemy nasze nowe - lepsze oblicze i jedyne opinie wśród lokalnych kibiców będą dotyczyć naszej dobrej gry.

- Korzystając z okazji chciałbym wszystkim życzyć spokojnych i pełnych radości świąt Bożego Narodzenia oraz zachęcić każdego do udziału w naszych meczach. Zawsze staramy się o dodatkowe atrakcje dla kibiców, co mam nadzieję wypełnia lukę w miejscowym futbolu.

Rozmawiał Piotr Kuban