Lepiej nie dało się tego zrobić
Zwycięstwem nad liderem I ligi wojewódzkiej zakończyli najlepszą w XXI wieku rundę juniorzy starsi Karkonoszy Jelenia Góra. Biało - niebiescy po emocjonującym meczu ograli Miedź Legnica 3-2, pozbawiając rywali mistrzostwa jesieni na rzecz Śląska Wrocław oraz przede wszystkim zapewniając sobie na koniec roku miejsce tuż za podium. Lepiej chyba nie dało się tego zrobić.
Pierwsi z gola cieszyli się legniczanie. Po błędzie naszej defensywy w bocznym sektorze Wiktora Błaszkiewicza pokonał Michał Zachaczewski. Do remisu szybko doprowadził Bartosz Ryfa, który skutecznie dobił uderzenie z rzutu wolnego Marcina Englera. W 34-ej minucie było 1-2, tym razem po rzucie rożnym pechowo interweniował Mateusz Orzeszko i samobójczym trafieniem dał gola Miedzi.
Po zmianie stron jeleniogórzanie zabrali się do odrabiania strat. Powodzenie przyniosła indywidualna akcja Szymona Sołtysiaka. Prowadzenie Karkonoszom dał natomiast Ryfa, który celnie huknął z ok. 30 metrów. Działo się to w 58-ej minucie i przez ponad pół godziny trzeba było prowadzenie 3-2 utrzymać. Udało się, choć Miedź miała sporo okazji do zdobycia gola. Za każdym razem na drodze piłki stawał świetnie dysponowany Błaszkiewicz, który zapracował na miano bohatera w swojej ekipie. Gratulacje od kolegów otrzymał zwłaszcza po obronie rzutu karnego wykonywanego przez Macieja Kołoczka. Podziękować mu powinien w pierwszej kolejności Bartosz Dulny, który faulował w niegroźnej sytuacji.
- Chciałbym pogratulować zespołowi zwycięstwa z liderem ligi. Rywal ma aspiracje, by ponownie zawitać do Centralnej Ligi Juniorów, a mimo to udało nam się pokonać wyselekcjonowaną ekipę zawodników ściąganych z całej Polski - cieszył się po meczu trener Karkonoszy Jarosław Wichowski. - Chłopcy pokazali niesamowity charakter i wolę walki oraz wysokie umiejętności. W bramce mieliśmy świetnie dysponowanego Wiktora Błaszkiewicza. Czapki z głów panowie - dodaje szkoleniowiec.
Karkonosze w 12 meczach zdobyły 25 pkt., a w całym poprzednim sezonie (26 spotkań) 22 pkt.. - Myślę, że to dobry wynik, który nie byłby możliwy również bez pracy jaką wykonał trener Jacek Kołodziejczyk. To on w przeszłości pracował z większością tych chłopaków, co znacznie ułatwiło mi zadanie. Po prostu świetnie ich wyszkolił - podkreśla Wichowski.
KARKONOSZE JELENIA GÓRA - MIEDŹ LEGNICA 3-2 (1-2)
Bramki: 0-1 Zachaczewski 19', 1-1 Ryfa 24', 1-2 Orzeszko 34' (sam.), 2-2 Sołtysiak 52', 3-2 Ryfa 58'.
Żółte kartki: Błaszkiewicz oraz Rachel, Rokosz, Rycombel.
Sędziowali: Kamil Snacki jako główny oraz Michał Niemirski i Mariusz Czechowski.
KSK: Rosenau - Samek, Rycombel, Karolczak, Rachel, Rokosz, Zachaczewski, Adamski, Wadziński, Kołoczek, Maciejski / Rędzio, Urynek, Stróżyński, Ropuszyński, Andrzejewski.
MIEDŹ: Błaszkiewicz - Dulny, Ryfa, Orzeszko, Wiejak, Sołtysiak, Ranecki, Tomaszewski, Kułakowski, Engler, Ulanowski / Zakrzewski, Michalik, Galos, Pakosz, Kowalski.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży