Po Karkonoszach Kuźnia odbiła się od dna i idzie do góry

Górnik, mimo że musiał radzić sobie bez Marcina Baszczaka i Bartosza Hanieckiego, był faworytem starcia z Kuźnią. Ekipa trenera Eugeniusza Oleśkiewicza szybko wyszła na prowadzenie. W 11. min Damian Ciunowicz dograł piłkę do Adriana Krzeszowca, a ten strzałem z kilkunastu metrów pokonał golkipera Kuźni. Stracona bramka nie załamała przyjezdnych, którzy ambitnie ruszyli do odrabiania strat. Bliski szczęścia był Kamil Janoś, lecz jego uderzenie nogą obronił Michał Piotrowski. W 38. min był już remis. Aktywny Przemysław Piec dośrodkował na głowę Emiliana Borka, a ten z bliska wpakował piłkę do siatki. Goście poszli za ciosem i jeszcze przed przerwą za sprawą E. Borka odwrócili wynik. Górnik wziął się do pracy po przerwie i szybko po świetnym strzale z powietrza Karola Nowosielskiego odrobił straty. Gospodarze grali lepiej niż w pierwszej połowie i wydawało się, że wyjdą na prowadzenie. Tymczasem po godzinie gry Marcin Bagiński dośrodkowywał z rzutu wolnego z bocznego sektora boiska, nikt nie przeciął lotu piłki i ta ugrzęzła w siatce. Górnik do końca próbował uratować remis, ale ambitnego zespołu z Jawora nie zdołał już zaskoczyć.

GÓRNIK ZŁOTORYJA - KUŹNIA JAWOR 2:3 (1:2)

Bramki: 1:0 Krzeszowiec (11), 1:1 E. Borek (38), 1:2 E. Borek (43), 2:2 Nowosielski (49), 2:3 Bagiński (60).
Sędziował: Adam Trudziński (Jelenia Góra).

GÓRNIK: Piotrowski - Ciunowicz, Krzeszowiec, Olewnik (74 Radkiewicz), Sułek (63 Pinczyński), Dudzic, Pilarowski, Nowosielski, Kufel (46 Kociszewski), Poparda (46 Serweciński), Franczak
KUŹNIA: Perełka - Gwiździał, Borek, Janoś (63 Duda), Karbowiak (78 Olanin), Dunaj (36 Pastuła), Piec, Dworakowski, Kruczek, Majka, Bagiński (80 Żądło).

(GB)
foto: Marcin Radziński