Przy granicy rządzi Hutnik

Goście do derbowego meczu podchodzili bez swojego lidera Dariusza Kowala. Mimo tego Hutnik wygrał w pełni zasłużenie. Zespół trenera Marcina Dąbrowskiego od początku ruszył do ataku i w pierwszych minutach miał dwie dobre okazje by wyjść na prowadzenie. Swoich okazji nie zdołali jednak wykorzystać Maciej Kiełbowicz i dwukrotnie Jakub Adamowicz, który m.in. raz znalazł się w sytuacji sam na sam z Tomaszem Siłakowskim. Hutnik dopiął swego po 30 minutach gry kiedy strzał Dawida Derkowskiego dobił Maciej Daśko i było 0:1. Kilka chwil po przerwie bliski podwyższenia wyniku był Derkowski, ale piłka po uderzeniu z rzutu wolnego trafiła w słupek. Pieńszczanie dopingowani przez swoich kibiców tworzyli kolejne sytuacje i zdołali jedną wykorzystać. W 86. min prowadzący mecz Kamil Snacki drugi raz wskazał na środek boiska po strzale Daśko. Nysa będzie miała okazję by choć w drobnym stopniu poprawić swoją sytuację. W sobotę zespół ze Zgorzelca rozegra w Markocicach zaległy mecz z Pogonią.

NYSA - HUTNIK 0:2 (0:1)

Bramki: 0:1 Daśko (32), 0:2 Daśko (86).
Żółte kartki: Chędogi, Witowski, Monik, Gorzka oraz Dereń.
Sędziował: Kamil Snacki.

NYSA: Siłakowski - Gorzka, Kostrzewa (60 Brzęk), Brzoza, Aftyka, Jaworski, Kierpal (75 Lichwiarski), Latus (46 Chędogi), Monik, Pacak, Witowski.
HUTNIK: Koszewski - Adamowicz (85 Duszyński), Daśko (89 Gwara), Dereń, Derkowski, Dolata, Kiełbowicz, Linka, Martela, Ofiara (55 Chmielecki), Wojdak.

(GB)