Lechia zamyka tabelę

Na dnie tabeli ligi okręgowej wylądowali piłkarze Lechii Piechowice. Beniaminek przegrał szalenie ważny mecz z Nysą Zgorzelec 1-2 i to właśnie zgorzelczanie kosztem piechowiczan opuścili ostatnią lokatę.
Zespół trenera Marcina Ramskiego ostatnie zwycięstwo odniósł w III kolejce, pokonując Włókniarza Mirsk 1-0. Wydawało się, że Nysa jest wymarzonym rywalem, by przerwać serię 9 spotkań bez wygranej, a początek meczu mógł miejscowych kibiców napawać optymizmem, bo już w 12-ej minucie Marcin Morański uderzeniem z lewej nogi, z okolic linii pola karnego pokonał Tomasza Siłakowskiego. Wynik 1-0 utrzymał się do przerwy, choć jak twierdzi trener piechowiczan, bliski podwyższenia prowadzenia był Sławomir Sobczak.
Sześć minut po wznowieniu gry był remis. Piłkę z boku pola karnego otrzymał Mateusz Grajek i moncym uderzeniem w krótki róg zaskoczył Mateusza Marceniuka. Losy meczu rozstrzygnęły się w 82-ej minucie. Zdaniem sędziego Łukasza Nalepy Michał Mackiewicz naruszył przepisy i rzut karny na gola zamienił Łukasz Witowski.
- Moim zdaniem nie było przewinienia - nie ukrywał rozgoryczenia Marcin Ramski. - Nie zasłużyliśmy na porażkę. Remis byłby z pewnością sprawiedliwszym wynikiem - dodaje.
W ostatniej kolejce obie ekipy czekają trudne mecze. Lechia jedzie do Warty Bolesławieckiej, a Nysa podejmie w derbach Hutnika Pieńsk. Oba spotkania odbędą się w tym samym terminie - sobota 16 listopada 2019, godz. 13:30.

LECHIA PIECHOWICE - NYSA ZGORZELEC 1-2 (1-0)

Bramki: 1-0 Morański 12', 1-1 Grajek 51', 1-2 Witowski 82'.
Czerwone kartki: Rzepecki w 89' za dwie żółte, Palewicz w 90'+3' za krytkowanie orzeczeń sędziego.
Żółte kartki: Rzepecki x2, Mackiewicz, Misiura, Sobczak, Palewicz oraz Kierpal, Witowski.
Sędziowali: Łukasz Nalepa jako główny oraz Waldemar Socha i Marek Bałacki.

LECHIA: Marceniuk - Rzepecki, Sobczak, Morański, J. Najczuk, Woronowicz, Szalej, Palewicz, Myjak, Misiura, Mackiewicz.
NYSA: Siłakowski - Grajek (75' Jastrzębski), Gorzka, Brzoza, Brzęk, Jaworski, Kierpal, latus, Pacak, Witowski, Zarębski.

Piotr Kuban