Dwa gole Krupy dały trzy punkty Halniakowi

Ostre tempo narzucili na wstępie meczu z Halniakiem Miłków piłkarze Kwarcu Pisarzowice. Gospodarze w pierwszych minutach dwa razy obili poprzeczkę i raz słupek, więc śmiało można powiedzieć, że miłkowianie mieli szczęście. W 20-ej minucie w końcu drogę do siatki znalazł Piotr Czarnecki. Piłka po strzale życia z ok. 30 metrów wylądowała pod poprzeczką świątyni miłkowian. - Chwilę wcześniej Marcin Krupa zmarnował sytuację sam na sam. Nawet żartowaliśmy na ławce, że to się musi zemścić i tak się stało - relacjonuje trener gości Paweł Zarzycki. Jak się okazało wychowanek Karkonoszy Jelenia Góra zdołał się zrehabilitować jeszcze przed przerwą i to podwójnie. W 37-ej minucie przejął piłkę wybitą przez bramkarza Szymona Gąszczyka i nie zmarnował sytuacji sam na sam z golkiperem Kwarcu. Pięć minut później znów wygrał z nim pojedynek jeden na jednego. - Do przerwy graliśmy z wiatrem, który miał duży wpływ na to co się działa na boisku, m.in. na nasze gole - mówi trener Halniaka.
Jak mówi Zarzycki, po zmianie stron grający z wiatrem miejscowi osiągnęli dużą przewagę, jednak miłkowianie potrafili się obronić. - Mieliśmy też swoje wypady. Dobrą okazję znów miał Krupa, do tego Jakub Hobgarski i Miguel Montero. Trzeci gol dla nas mógł ostudzić rywali, a tak do końca było nerwowo - kończy "Perła".

KWARC PISARZOWICE - HALNIAK MIŁKÓW 1-2 (1-2)

Bramki: 1-0 Czernecki 20', 1-1 Krupa 37', 2-1 Krupa 42'.
Żółte kartki: Czernercki, Wodziak Hadała oraz Turski.
Sędziowali: Michał Niemirski jako główny oraz Ryszard Gołębiowski i Andrzej Sondej.

KWARC: T. Migacz - Baranowski, Czernecki, Duda (75' Potoniec), Glinkiewicz (70' Sobieski), Hadała, Łepski, M. Łukasik (75' Konopacki), Wodziak (60' Ł. Łukasik), Wowk, Zarzycki.
HALNIAK: Gąszczyk - Purycki (85' Staniszewski), Blaut, Kościołek, Krupa (90'+1' Szpytma), Bińczyk, Hobgarski (70' Montero Ortiz), Krzysztofiak, Ługowski, Turski, Woźniak.

Piotr Kuban