Została już tylko nazwa...

Sytuacja zespołu ze Zgorzelca staje się coraz bardziej dramatyczna. Tym razem Nysa została rozbita w Bolesławcu. Już do przerwy gospodarze prowadzili 5:0. Po zmianie stron ekipa trenera Sebastiana Tylutkiego nie zamierzała zwalniać tempa i aplikowała zrezygnowanym rywalom kolejne bramki. Ostatecznie skończyło się na 10. Gole dla BKS zdobyli Marek Majka (3), Łukasz Graczyk (2), Adrian Puzio, Filip Zagórski, Sławomir Dul (z rzutu karnego), Oskar Pochwała i Wiktor Cawricz. Honorowego gola dla Nysy zdobył z rzutu karnego Łukasz Witowski.

BKS - NYSA 10:1 (5:0)

BKS: 1:0 Majka (3), 2:0 Puzio (16), 3:0 Graczyk (23), 4:0 Dul (37-karny), 5:0 Zagórski (42), 6:0 Majka (54), 7:0 Pochwała (55), 7:1 Witowski (63-karny), 8:1 Cawricz (70), 9:1 Graczyk (75), 10:1 Majka (87).
Czerwona kartka: Witowski (Nysa, 83 - za dwie żółte).
Żółte kartki: Olesiński oraz Latus, Witowski, Monik, Gorzka.
Sędziował: Paweł Turek.

BKS: Walczak - Zagórski, Biały (46 Gasiak), Dmuchowski, Dul (54 Cawricz), Graczyk, Majka, Medyński (46 Pochwała), Olesiński, Puzio, Szaja.
NYSA: Grajek - Gorzka, Kostrzewa, Jastrzębski, Kierpal, Latus, Monik, Pacak, Skibicki (35 Lichwiarski), Witowski, Zarębski.

(GB)