Zadyszka lidera

Drugi mecz z rzędu bez zdobyczy punktowej zakończyli piłkarze Victorii Jelenia Góra. Po porażce w Łomnicy, tym razem podopieczni trenera Bartosza Gęcy musieli uznać wyższość kowarskiej Olimpii.
Lepiej mecz w Parku Norweskim rozpoczęli goście i już w 8-ej minucie Kacper Kloczkowski uderzeniem w długi róg z linii pola karnego otworzył wynik. Jak się okazało był to jedyny gol do przerwy. Więcej przy piłce w tej części gry utrzymywali się jeleniogórzanie, jednak zagrożenie bramki strzeżonej przez Bartosza Rogowskiego z ich strony było niewielkie.
Zdecydowanie więcej działo się po przerwie. Najpierw na solową akcję zdecydował się Radosław Paradowski. Z dobrym skutkiem, bo ograł kilku rywali i doprowadził do wyrównania. W 63-ej minucie kowarzanie odzyskali prowadzenie. Maciej Harasimowicz niefortunnie podał piłkę wprost pod nogi Sebastiana Szujewskiego, ten szybko uruchomił Macieja Udoda i było 1-2. Kwadrans przed końcem sędzia Marcin Lewandowski uznał, że w własnym polu karnym ręką piłki dotknął Sebastian Kędzierski. Jedenastkę na gola zamienił Julian Rudnicki. Minutę później podobne zdarzenia miały miejsce z drugiej strony boiska. Ręką zagrał Krystian Maryszczak, a rzut karny na gola zamienił Udod.
- Wygraliśmy zasłużenie. Szkoda, że w końcówce nie udało nam się podnieść wyniku. Gospodarze się odkryli, a nasze kontry powinny przynieść chociaż jednego gola - krótko skomentował mecz trener gości Adrian Szczurek.

VICTORIA JELENIA GÓRA - OLIMPIA KOWARY 2-3 (0-1)

Bramki: 0-1 Kloczkowski 8', 1-1 Paradowski 57', 1-2 Szujewski 63', 2-2 Rudnicki 76', 2-3 Udod 77'.
Żółte kartki: Sala, Woś, Kierlik, Paradowski oraz Galos.
Sędziowali: Marcin Lewandowski jako główny oraz Kamil Olejarczyk i Tomasz Wójcik.
Widzów: 150.

VJG: Harasimowicz - Kierlik, Kuncewicz (63' Jasiński), Rudnicki, Babul, Becker, Okowiński, Paradowski, Sala (58' Woś), Maryszczak, Tusiński (81' Toczyński).
OLIMPIA: Rogowski - Matłaszek (75' Galos), Liszka (45' Szujewski), Leśniak, Madej, Kędzierski, Kloczkowski, Szaraniec, Szeliga, Udod (90' Szemiot), Ulicki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban