Radosny futbol w Pieńsku

Gospodarze od początku żwawo ruszyli do ataku. Ekipa trenera Marcina Dąbrowskiego mogła wyjść na prowadzenie już w pierwszej akcji. Z okolic linii pola karnego pod poprzeczkę przymierzył Kiełbowicz, ale Trzajna efektownie wybił piłkę na rzut rożny. Później swoje okazje mieli także Kowal oraz Adamowicz. Z kolei w 28. min po uderzeniu Kiełbowicza Łużyce od straty gola uratował słupek. Hutnik próbował, a w 36. min gola zdobył... Gilewski. Zawodnik ekipy z Lubania w wyniku nieporozumienia z bramkarzem głową skierował piłkę do własnej bramki. Po przerwie Trzajnę w bramce zastąpił Lużyński. Po przerwie inicjatywę nadal posiadała drużyna z Pieńska, ale zespołowi trenera Rafała Wichowskiego w 58. min udało się wyrównać. Na listę strzelców wpisał się Macioszczyk. Później klasę pokazał Dariusz Kowal. Snajper Hutnika ustrzelił hat-tricka. Kibice najdłużej oklaskiwali bramkę na 4:2, którą zdobył po strzale z dystansu w samo okienko. W doliczonym czasie gry sukces gospodarzy przypieczętował Chmielecki, dla którego był to pierwszy kontakt z piłką w meczu. W międzyczasie gola dla Łużyc zdobył Sudnik.

HUTNIK - ŁUŻYCE 5:3 (1:0)

Bramki: 1:0 Gilewski (36-samobójcza), 1:1 Macioszczyk (58), 2:1 Kowal (70), 3:1 Kowal (73-karny), 3:2 Sudnik (84), 4:2 Kowal (88), 5:2 Chmielecki (90+2), 5:3 Bojdziński (90+4).
Żółte kartki: Derkowski, Dereń oraz Sudnik, Lużyński, Sitek, Rogalski.
Sędziował: Grzegorz Soroka.

HUTNIK: Koszewski - Adamowicz (90+2 Gwara), Daśko (77 Rajczyk), Dereń, Derkowski, Dolata, Kiełbowicz, Kowal (90+1 Chmielecki), Linka, Martela (90 Duszyński), Ofiara (65 Jagiełło).
ŁUŻYCE: Trzajna (46 Lużyński) - Rogalski, Sudnik, Gilewski (83 Wichowski), Czuchryta, Macioszczyk, Bojdziński, Jakimowicz, Młynarski, Rymer, Sitek (71 Fereniec).

(GB)