"Święte byki" poskromione
Kibice pamiętali mecz obu zespołów z zeszłego roku. Wówczas w niecodziennych okolicznościach goście triumfowali 4:3. Gospodarze w tym spotkaniu prowadzili już 3:0, a trener Paweł Żmudziński został odesłany przez arbitra na trybuny. Tym razem role się odwróciły. I to dosłownie. - To my przegrywaliśmy, ale zdołaliśmy odwrócić wynik na swoją korzyść. Ponadto trener gości część meczu obserwował z perspektywy trybun - relacjonował Paweł Żmudziński, trener Sparty. Gospodarze mieli w tym meczu swoje problemy. W składzie miejscowych zabrakło trzech podstawowych piłkarzy - Kamila Łętkowskiego, Marcina Kyceja oraz Patryka Kozłowskiego. Na domiar złego w 10. min urazu mięśniowego doznał Maciej Rybak. Mimo tego gospodarze nie położyli się przed faworytem. Goście od początku posiadali inicjatywę i tworzyli groźne okazje. Apis zdołał nawet strzelić gola, ale ostatecznie nie został on uznany. Zdaniem asystenta jeden z piłkarzy gości absorbował uwagę Tyźlika. Po przerwie obraz gry nie ulegał zmianie. Apis przeważał i w 59. min dopiął swego. Na listę strzelców wpisał się Piechno. - Po stracie gola nie odkryliśmy się bo to mogło się skończyć fatalnie. Cierpliwie czekaliśmy na swoją szansę - opowiadał Paweł Żmudziński. Gospodarze okazji doczekali się w 77. min. Po dośrodkowaniu Małuckiego z rzutu wolnego w defensywie gości doszło do nieporozumienia. Bramkarz gości podczas interwencji wpadł na swojego kolegę z drużyny, piłka spadła na głowę Kubiaka i ten skierował ją praktycznie do pustej bramki. Apis, który w Gębocicach musiał radzić sobie bez kontuzjowanego Sebastiana Andruchowa rzucił się do ataku, ale Sparta skutecznie się broniła. Dodatkowo gospodarzom dopisało szczęście w ofensywie. W doliczonym czasie gry z rzutu wolnego dośrodkowywał Duda, Piłka trafiła na głowę Bielenia, ale jego strzał obronił Skóra. Futbolówka wróciła jednak do strzelca, ten wycofał ją do Dobrakowskiego, który po chwili utonął w objęciach kolegów. Na doprowadzenie do remisu gościom zabrakło już czasu. - Ta runda jest dla nas zupełnie inna niż rok temu. To zasługa chłopaków. Ciężko pracujemy i dzięki temu dopisuje nam czasami szczęście - podsumował trener Sparty.
SPARTA GRĘBOCICE - APIS JĘDRZYCHOWICE 2:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Piechno (59), 1:1 Kubiak (77), 2:1 Dobrakowski (90+1).
Żółte kartki: Bieleń, Duda oraz Kurianowicz, Liszka.
Sędziował: Paweł Małecki.
SPARTA: Tyźlik - Czerwik, Przybylski, Dobrakowski, Małucki, Rybak (10 Kubiak), Bieleń, Duda, Gniewosz, Józefczak (88 Robacki), Szuszkiewicz.
APIS: Skóra - Chodyga, Baszak, Buzała, P. Bystryk, Kurianowicz (75 E. Bystryk), Liszka, Machowski, Mockało, Piechno, Woźniczka.
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży