Gryf nie składa broni

Dla obu zespołów był to mecz o przysłowiowe sześć punktów. Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy mieli swoją szansę. Prochowiczankę od utraty gola uratował jednak Kazidróg, który efektownie wybił piłkę na rzut rożny. W odpowiedzi niecelnie uderzał Wojciechowski. W kolejnych sytuacjach groźniejsi byli goście. Golkiper Gryfa musiał sprężyć się po strzale Rosy. W kolejnej akcji Opolski mógł mówić o dużym szczęściu, bo Małek nie zdołał z bliska wpakować piłki do pustej bramki. Swoją okazję miał też Deguchi, ale piłka po jego uderzeniu z dystansu trafiła w słupek. Z drugiej strony boiska przed przerwą groźnie uderzał M. Malarowski. Po zmianie stron obie drużyny dążyły do zdobycia zwycięskiego gola. 10 minut przed końcem szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy, którym cenne zwycięstwo dał Mariusz Malarowski.

GRYF GRYFÓW ŚLĄSKI - PROCHOWICZANKA PROCHOWICE 1:0 (0:0)

Bramka: 1:0 M. Malarowski (79).
Żółte kartki: Adamski, M. Malarowski oraz Borowiec.
Sędziował: Tomasz Zieliński (Wałbrzych).

GRYF: Opolski - M. Malarowski, Szramowiat (75 Gola), Cieślak, Soczyński (65 Tyszkowski), D. Malarowski, Adamski, Gandurski, Marzec (65 Zyner), Ptaszkowski, Traube.
PROCHOWICZANKA: Kazidróg - Borowiec, Antosiewicz, Deguchi, Kuśnierz, Małek, Niewdana, Rosa (81 Biśto), Szumański, Wojciechowski, Ziembicki.

(GB)
foto: Paweł Zatoński