Gościnna Maciejowa

Wydawało się, że Kwarc Pisarzowice jest jedną z drużyn, które KS Maciejowa na własnym boisku bez problemu pokona. Rzeczywistość okazała się brutalna i to goście po meczu cieszyli się z kompletu punktów.
Pierwszy gol to zasługa Łukasza Łukasika, który przyłożył z ok. 30-tu metrów. Piłka poszybowała z wiatrem i zaskoczyła Łukasza Bolka. Chwilę później Kwarc podwyższył prowadzenie. Grzegorz Wowk wykazał się sprytem w zamieszaniu i było 0-2. W drugiej połowie gra nadal układała się piłkarzom z Pisarzowic, do tego gospodarze sami im się podkładali jak przy trzeciej bramce. W wyniku nieporozumienia z Pawłem Mrozem, Bolek nabił Kornela Adamczyka i piłka wpadła do siatki. Maciejowa odpowiedziała tylko golem honorowym. Jakub Stompór dostał podanie w uliczkę i Tomasz Migacz musiał szukać piłki za linią bramkową.
- Szkoda, bo sytuacje były. Choćby Stompór dwa razy próbował z bliskiej odległości. Raz trafił w poprzeczkę, a przy drugiej okazji piłka poszybowała nad nią. Jak nie idzie to nie idzie - krótko skomentował Robert Wachel.

KS MACIEJOWA - KWARC PISARZOWICE 1-3 (0-2)

Bramki: 0-1 Łukasik 30', 0-2 Wowk 36', 0-3 Adamczyk 69', 1-3 Stompór 75'.
Żółte kartki: Matuszewski, Zaleszczyk oraz Duda, Glinkiewicz, Adamczyk.
Sędziowali: Arkadiusz Dołęga jako główny oraz Dorian Pogodziński i Wacław Bocheński.
Widzów: 30.

KSM: Bolek - Mężyk, Klimek, Gil (46' Koszczewski), Martyniak (60' Miro-Figueras), Matuszewski, Mróz, Stompór, Szczotka, Wrotecki, Zaleszczyk.
KWARC: T. Migacz - Kosior, Adamczyk, Duda, Glinkiewicz, Łepski, Ł. Łukasik, M. Łukasik, Wodziak, Wowk, Zarzycki.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban