Apis trafiony w ostatniej akcji meczu

Biorąc pod uwagę wyniki osiągane przez obie drużyny wynik należy uznać za sporego rozmiaru niespodziankę. Z drugiej strony we wcześniejszych spotkaniach mimo niekorzystnych rozstrzygnięć Prochowiczanka za swoją grę zbierała pochlebne recenzje. W pierwszej połowie meczu lepsze okazje do wyjścia na prowadzenie mieli gospodarze. Najpierw Tomasz Wojciechowski znalazł się w sytuacji sam na sam z Konradem Skórą, lecz uderzył nad bramką. Następnie bliski szczęścia był Rafał Szumański, ale jego strzał z najbliższej odległości obronił bramkarz Apisu. Po zmianie stron do głosu doszli przyjezdni, którzy w 50. min mieli świetną szansę na objęcie prowadzenia. Z rzutu wolnego przymierzył Mateusz Baszak, lecz piłka trafiła w poprzeczkę. 10 minut później szczęścia zabrakło Szumańskiemu, który z bliska spudłował. Najwięcej emocji było po regulaminowym czasie gry. Najpierw z rzutu karnego gości na prowadzenie wyprowadził Baszak. Gdy wydawało się, że Apis zgarnie kolejne 3 punkty w kolejnej akcji z rzutu wolnego przymierzył Wojciechowski, piłka uderzyła w słupek, odbiła się od pleców Skóry i wpadła do siatki, co pozwoliło gospodarzom uratować punkt.

PROCHOWICZANKA PROCHOWICE - APIS JĘDRZYCHOWICE 1:1 (0:0)

Bramki: 0:1 Baszak (90+2 - karny), 1:1 Skóra (90+3) (sam.).
Żółte kartki: Antosiewicz, Pioś oraz Kurianowicz.
Sędziował: Adam Żuk (Wałbrzych).

PROCHOWICZANKA: Kazidróg - Ziembicki, Małek, Kuśnierz, Antosiewicz, Szumański, Pioś, Niewdana, Deguchi, Wojciechowski, Borowiec (80 Matkowski).
APIS: Skóra - Woźniczka, P. Bystryk (75 Chodyga), Andruchów (80 Liszka), Machowski, Baszak, Buzała, Piechno (85 Podwalny), Kurianowicz (60 E. Bystryk), Kościuk, Mockało.

(GB)