Na pierwszy ogień faworytki do awansu

Korona Kielce to pierwszy rywal piłkarek ręcznych Karkonoszy Jelenia Góra. Jak twierdzi trenerka biało - niebieskich Dilrabo Samadova, kielczanki przystąpią do sezonu w niemal niezmienionym składzie względem poprzednich rozgrywek, co sprawia, że jej zdaniem są faworytkami nie tylko do wygrania grupy B, ale całej I ligi. Jak silny to zespół przekonamy się w sobotę (14 września 2019, godz. 17:00, bilety: 5 zł) przy Złotniczej.
Żółto - czerwone (VII miejsce) w sezonie 2018/2019 podobnie jak KPR Jelenia Góra (IX miejsce) rywalizowały na poziomie PGNiG Superligi i podobnie jak jeleniogórzanki zapewniły sobie sportowe utrzymanie. Mecze KPR z Koroną były bardzo zacięte, a kluczowy był czynnik własnej hali. W Jeleniej Górze nasze dziewczęta pokonały kielczanki 31-28 i 32-31, a na wyjeździe górą była Korona, która wygrywała 25-23 i 35-32. Niestety Korona zdaniem związku nie spełniła wymogów licencyjnych i została relegowana szczebel niżej. Podobnie jak zespół z Jeleniej Góry, z tą różnicą, że formalnie miejsce KPR-u zajęły Karkonosze.
Wracając do sobotniego meczu to zmartwi kibiców wiadomość, że nie zobaczymy na parkiecie kontuzjowanej Sabiny Kobzar. Jak mówi trenerka Karkonoszy, z powodu urazu Sabiny może również zabraknąć podczas wyjazdowej potyczki z SPR Olkusz. Jeszcze gorzej wyglądają problemy zdrowotne nowych zawodniczek - Aleksandry Kuryłek i Aleksandry Krok, które podczas okresu przygotowawczego zerwały więzadła i musiały przejść operację kolan. Całej trójce życzymy jak najszybszego powrotu do zdrowia.

Piotr Kuban