Łomot w Czernicy

Po świetnym początku sezonu 2019/2020 i zwycięstwie z Potokiem Karpniki 5-2, tym razem piłkarze Hotturu Borowice musieli przełknąć gorzką pigułkę, jeśli nie pigułę, bo z Czernicy zabrali do domu worek ośmiu goli jaki wbił im miejscowy GLKS.
Do przerwy gospodarze prowadzili 2-0 po bramkach Michał Lucha i Wiktora Staszaka. Nadzieję na zmianę losów meczu dał Ireneusz Lubojański, wykorzystując rzut karny w 55-ej minucie. Odpowiedź GLKS-u była przedniej marki. Z rzutu wolnego gola rzadkiej urody zdobył Michał Zielewski. Jak się okazało był to dopiero początek demolki gości. Ostatecznie skończyło się na 8-1.

GLKS CZERNICA - HOTTUR BOROWICE 8-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Luch 26', 2-0 Staszak 37', 2-1 Lubojański 55', 3-1 Zielewski 61', 4-1 Staszak 66', 5-1 Mikulski 70', 6-1 Luch 73', 7-1 Staszak 75', 8-1 Kasztelan 80'.
Żółte kartki: Kasztelan, Mikulski oraz Lubojański.
Sędziowali: Robert Liszka jako główny oraz Wacław Bocheński i wolontariusz.
Widzów: 20.

GLKS: Śpiewak - Kasztelan, Bojarczyk, Dywański, Korzeniowski, Luch (85' Dąbrowski), Mikulski, Skoczek (46' Zielewski), Staszak, Szeszko (80' Leszcz), Wiejak (70' Loba).
HOTTUR: Gawor - Ryś, Buluk, Besman, Bucholc, Lubojański, Rosik, Samolewski, Słupek, Urbaniak, Zdrodowski.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban