Orzeł przełamał derbową niemoc
Siedem lat czekali na derbowe zwycięstwo nad Łomnicą piłkarze Orła Mysłakowice. W niedzielę pokonali sąsiadów zza miedzy 2-1, a blisko dwustu kibiców obejrzało ciekawe spotkanie. Pomimo afrykańskich warunków pogodowych toczone w niezłym tempie.
Początek meczu całkowicie zdominowali goście, którzy już w 9-ej minucie cieszyli się po golu Damiana Gałka. Szczerze mówiąc równie dobrze w tym momencie mogli już świętować jego hat-tricka, bo Gałek w 4-ej minucie zmarnował doskonała sytuację na pierwszą bramkę, a chwilę później po kolejnej główce obił tylko słupek. Łomniczanie chcieli pójść za ciosem, ale groźne uderzenie z dystansu Patryka Sawickiego przeszło nad poprzeczką. Gospodarze z marazmu otrząsnęli się po kwadransie i od razu przyniosło im to gola. Sawicki sfaulował w polu karnym Tomasza Woźniczkę i sędzia Piotr Konsur wskazał na wapno. Pewnym egzekutorem jedenastki był Kamil Amborski. Od tego momentu Orzeł obudził się na dobre. W 25-ej minucie przy biernej postawie łomnickiej obrony Kafel zdobył gola na 2-1. Prowadzenie gospodarzy powinno być wyższe, ale zimnej krwi zabrakło Filipowi Błaszczykowi, który okrutnie spudłował z bliskiej odległości.
Drugą połowa toczyła się przy przewadze Łomnicy. Nie była to bynajmniej nawałnica, jednak nie ma wątpliwości, że to goście starali się prowadzić grę. W poprzeczkę trafił Damian Kaszuba. Z drugiej strony dobrej okazji nie wykorzystał Woźniczka. Jego strzał pewnie obronił Jan Szaciłło. Podobnie jak Kaszubie centymetrów zabrakło Łukaszowi Jaworskiemu, który również trafił w obramowanie bramki. W końcówce obrona gospodarzy nieco się pogubiła, włączając w to Kamila Glinę, który sprokurował rzut wolny pośredni we własnym polu karnym. Na szczęście dla gospodarzy goście ten stały fragment wykonali kompletnie bez pomysłu i nie zabrali ze sobą nawet punktu.
- Myślę, że sprawiedliwym wynikiem byłby remis, jednak zabrakło nam skuteczności i to rywale cieszyli się ze zwycięstwa. Pozostaje mi tylko im pogratulować - krótko skomentował mecz prezes gości Krzysztof Makowski. - Cieszę się, że w tak ważnym meczu na wysokości zadania stanął arbiter. Świetne sędziowanie bez żadnych kontrowersji. Chciałbym co tydzień mieć tak prowadzone zawody - dodaje prezes.
ORZEŁ MYSŁAKOWICE - KS ŁOMNICA 2-1 (2-1)
Bramki: 0-1 Gałek 9', 1-1 Amborski 16', 2-1 Kafel 25'.
Żółte kartki: Amborski, Szpak, Kafel oraz Sawicki, Turczyk.
Sędziowali: Piotr Konsur jako główny oraz Arkadiusz Dołęga i Dorian Pogodziński.
Widzów: 200.
ORZEŁ: Glina - Palimąka, Uroda (70' Dulny), Marek (60' Kaziemko), Woźniczka, Amborski, Błaszczyk (90'+2' Starczewski), Ł. Dawidczyk (46' M. Dawidczyk), Kafel, Szkudlarek, Szpak.
KSŁ: Szaciłło - Aleksiejew, P. Habasiński, Kaszuba (74' Kawka), Krupa (88' Wilczyński), Maćkowski, Przywara (68' Jaworski), Sawicki (74' Klimek), Ślusarczyk, Turczyk, Gałek.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży