Bartosz Gęca: - To była prawdziwa wojna
Pierwszy A-klasowy mecz w historii mają za sobą piłkarze Victorii Jelenia Góra. Beniaminek na wyjeździe zremisował 1-1 z Czarnymi Strzyżowiec. Oto garść spostrzeżeń po tym spotkaniu trenera jeleniogórzan Bartosza Gęcy.
- Tak jak zakładałem przed meczem była to prawdziwa wojna. Bardzo dużo fauli z jednej i drugiej strony. Boisko i styl drużyny przeciwnej mocno wpływają na to jak można się zaprezentować w Strzyżowcu.
- Trener Robert Rodziewicz ustawił drużynę blisko siebie i to głównie na własnej połowie. Uniemożliwiało nam to rozgrywanie piłki na połowie przeciwnika, dlatego dużo było walki w powietrzu.
- Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem bezbramkowym, więc na drugą część zdecydowałem się dokonać trzech zmian w składzie. Przyniosło to ożywienie w naszej grze i dominację nad Czarnymi. Brakowało nam szczęścia w kilku sytuacjach, do tego nie udało nam się wykorzystać rzutu karnego i niestety po jednej z niewielu akcji rywali straciliśmy gola jako pierwsi. Fakt ten podziałał na nas jeszcze bardziej motywująco i za sprawą składnej akcji wykończonej przez Juliana Rudnickiego udało nam się wyrównać. Na więcej zabrakło już czasu.
- Przed meczem remis by mnie zadowolił, ale z przebiegu spotkania uważam, że powinniśmy wygrać ten mecz z przewagą dwóch goli. Życzę powodzenia zespołowi Roberta i jestem pewny, że u siebie będą bardzo groźni i zdobędą wiele punktów.
Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży