Kapitalny wieczór na Portman Road

Zdecydowanym faworytem meczu z Wimbledonem byli gospodarze, jednak nie pierwszy raz nie potrafili tego udowodnić, przynajmniej w początkowej fazie mecze. Wynik spotkania na Portman Road powinien otworzyć James Norwood, ale spudłował w sytuacji sam na sam. Tuż przed przerwą jedna z nielicznych kontr The Dons zakończyła się podaniem na 12-ty metr do Nesty Guinness-Walkera, który mocnym uderzeniem nie dał szans Tomasowi Holy na skuteczną obronę. Do przerwy 0-1.
Druga połowa to nawałnica Tractor Boys, jednak londyńczycy długo skutecznie się bronili. W 81-ej minucie Ipswich wykonywało rzut rożny. Na drugim słupku akcję zamknął Norwood i było 1-1. Minuty uciekały, wydawało się, że podopieczni trenera Paula Lamberta zremisują po raz trzeci z rzędu. Na szczęście tak się nie stało, bo w doliczonym czasie gry Kayden Jackson przechwycił piłkę po zagraniu na aferę i soczystym wolejem pokonał bramkarza Wimbledonu. Szał na trybunach trudny do opisania.
W następnej kolejce Town zmierzy się na wyjeździe z Bolton Wanderers. Pojedynek spadkowiczów ma zdecydowanego faworyta, a jest nim oczywiście Ipswich. Bolton przeżywa potężny kryzys finansowy, gra juniorami, a w tym tygodniu klub opuścił trener Phil Parkinson i jego asystent. Miejmy nadzieję, że w ogóle dojdzie do meczu, bowiem ostatnie spotkanie z Doncaster Rovers przedstawiciele Boltonu samowolnie odwołali, za co zapewne zostaną ukarani przez EFL.

IPSWICH TOWN - AFC WIMBLEDON 2-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Guinness-Walker 41', 1-1 Norwood 81', 2-1 Jackson 90'+4'.
Żółte kartki: Donacien oraz O'Neill, Kalambayi, Trott, Pigott.
Sędziował: Antony Coggins.
Portman Road: 18,778.

ITFC: Holy - Donacien, Wilson, Woolfenden, Kenlock, Skuse, Downes, Dozzell (Jackson 60'), El Mizouni (Georgiou 46'), Rowe (Judge 71'), Norwood.
AFCW: Trott - O'Neill, McDonald, Thomas, Wagstaff, Hartigan, Appiah (Pigott 86'), Folivi (Pinnock 71'), Guinness-Walker, Kalambayi, Reilly.

Piotr Kuban