M. Moryto: - Najważniejsze były trzy punkty

Trener Marcin Moryto po dwóch kolejkach ma już na swoim koncie zwycięstwo z Gryfem Gryfów Śląski w IV lidze dolnośląskiej. Fakt ten nie wywołał u niego przesadnego entuzjazmu, przeciwnie, z dystansem ocenił spotkanie:

- Chcieliśmy od początku ruszyć na rywali, niestety to oni przejęli inicjatywę. Lepiej operowali piłką, szczególnie w strefie środkowej. Mimo to żadnej z drużyn nie udało się stworzyć klarownej okazji do zdobycia bramki. W przerwie w naszej szatni padły męskie słowa i gra troszkę nabrała tempa. Po dośrodkowaniu ze stałego fragmentu gry wykonanego przez Darka Malarowskiego, Tomek Cieślak zdobył bramkę głową. Rywale dążyli do odrobienia strat i udało im się to zrobić po naszym błędzie. Za wszelka cenę chcieliśmy wygrać, więc dokonałem kilku zmian. Wchodzący Bartek Gola wywalczył rzut karny, a na bramkę zamienił go Tomek Traube. W końcówce goście się odkryli i mieliśmy kilka sytuacji, by z kontry zamknąć mecz. Wychodziliśmy nawet ilością czterech zawodników na dwóch przeciwników lecz w naszych poczynaniach brakowało dokładności, przez co do końca drżeliśmy o wynik. Podsumowując, nie zagraliśmy dobrego meczu, ale najważniejsze były trzy punkty. Szkoda, że spotkanie odbyło się bez kibiców, bo na pewno nasze zwycięstwo - choć cieszy - miałoby większy wymiar.

Piotr Kubn