"Polski wieczór" w Jabloncu...

Piłkarze FK Jablonec chyba zapatrzyli się na "dokonania" polskich drużyn w europejskich pucharach i po bezbramkowym remisie z Pjunikiem Erywań zakończyli eliminacje do Ligi Europy na pierwszym dwumeczu (pierwszy mecz przegrali 1-2). Trudno ich występ nazwać inaczej niż kompromitacją. Szkoda, bo wydawało się, że w zasięgu ręki są przynajmniej pojedynki z angielskim Wolverhampton Wanderers, które wyeliminowało Crusaders Belfast. Wilki wygrały drugi mecz 4-1.
Mecz w Jabloncu toczył się pod dyktando gospodarzy. Zwłaszcza do przerwy przewaga FKJ była przygniatająca, a konkurs pudłowania w idealnych sytuacjach przechodził wyobrażenie. Po zmianie stron z każdą minutą w poczynania biało - zielonych wkradał się coraz większy chaos i koniec końców piłkarze Pjunika dowieźli remis do ostatniego gwizdka sędziego.

FKJ: Hanuš - Holík, Jugas, Břečka, Sýkora, Jovović (66' Chramosta), Považanec, Hübschman, Matoušek (76' Pilík), Kratochvíl (54' Krob), Doležal.
PJUNIK: Dragojević - Stankov, Zhestokov, Marko, Manucharyan, Efimov, Edigaryan (33' Simonyan), Mkrtchyan, Vardanyan, Shevchuk, Miranyan.

Piotr Kuban