Pierwszy sparing na remis
Po raz pierwszy trener Ołeksandr Szeweluchin miał okazję zobaczyć w akcji swoich podopiecznych. Dzisiaj w Dziwiszowie Karkonosze Jelenia Góra zmierzyły się z MFK Trutnov i po niezłym meczu zremisowały z Czechami 2-2.
Goście rozpoczęli mecz zdecydowanie i szybko narzucili swoje warunki. Przez pierwszy kwadrans mocno przycisnęli biało - niebieskich, przez kolejny też mieli więcej do powiedzenia, jednak naszym piłkarzom udało się uniknąć straty gola. Duży w tym zasługa Przemysława Kocota, który po profesorsku kierował defensywą. Z czasem jeleniogórzanie przenieśli ciężar gry na połowę rywali. Podobać mogła się gra Patryka Bębenka i Nikodema Siudaka. Pierwszy pilnował środka pola i dbał o rozegranie, drugi ambitnie szarpał na skrzydle. W 32-ej minucie Karkonosze wykonywały rzut rożny. Piłka trafiła do Mateusza Firleja, a ten na raty pokonał bramkarza rywali. Jak się okazało wynik 1-0 utrzymał się do przerwy, choć przyjezdni mieli bardzo dobrą sytuację.
Drugą połowę nasz zespół powinien rozpocząć golem, ale Damian Podgórski nie wykorzystał dokładnego zagrania od Jakuba Barteckiego i fatalnie spudłował z kilku metrów. Dwa razy groźnie uderzał Robert Lekszycki. Chwilę później Czesi doprowadzili do remisu. Marek Voňka przejął daleką piłkę i w sytuacji sam na sam nie dał szans Wiktorowi Błaszkiewiczowi. Już po 120 sekundach team trenera Szeweluchina odzyskał prowadzenie. Z rzutu wolnego centrował Bębenek, a Bartosz Poszelężny umiejętnie dołożył głowę. Dobić rywali mógł Lekszycki, ale po przejęciu piłki od Łukasza Raneckiego nie potrafił pokonać golkipera gości w idealnej sytuacji. Zemściło się to trzy minuty przed końcem. W kuriozalnych okolicznościach po błędach obrony MFK wyrównało. Autorem bramki był Patrik Brejcha.
Dodajmy, że w drugiej połowie na boisku pojawił się młodzieżowiec Jakub Frankiewicz. Wychowanek Granicy Bogatynia, później zawodnik akademii Śląska Wrocław, a ostatnio junior Górnika Zabrze, który oprócz występów w CLJ ma też na koncie występ w III-ligowych rezerwach Zabrzan. Sprawiał pozytywne wrażenie. Skasował jedną groźną akcję. Przez ostatnie pół godziny w linii obrony miał okazję współpracować z Szeweluchinem.
Następny mecz jeleniogórzanie rozegrają w Lubinie, gdzie ich rywalem będzie Zagłębie II.
KSK: Błaszkiewicz - Bartecki, Wawrzyniak, Sutor, Firlej, Bębenek, Kocot, Poszelężny, Giziński, Siudak, Gargas / Podgórski, Ranecki, Lekszycki, Engler, Frankiewicz, Ryfa, Szeweluchin.
Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży