Beniaminek z Piechowic zaczyna w poniedziałek

W poniedziałek (15 lipca 2019) na stadionie w Piechowicach rozpoczną przygotowania do sezonu 2019/2020 piłkarze piechowickiej Lechii. - Zapraszam na godzinę 19-tą. Pierwszy trening jest otwarty i jeśli ktoś chce się sprawdzić w Lechii, to drzwi stoją otworem - zachęca trener Marcin Ramski. Z nowych zawodników zapowiada obecność bramkarza Mateusza Marceniuka, który wraca po wypożyczeniu z Karkonoszy Jelenia Góra. - Trwają też rozmowy z innymi chłopakami, ale póki co nie chcę zdradzać szczegółów, bo konkurencję za miedzą mamy czujną - śmieje się "Rama". - Kibiców mogę uspokoić, że trzon zespołu, który awansował do ligi okręgowej pozostanie. Jak na razie nikt oficjalnie nie zadeklarował swojego odejścia - dodaje.
Piechowiczanie jak wszystkie zespoły rozpoczną ligę 15 sierpnia 2019. Podejmą Olimpię Kamienna Góra. W drugiej kolejce czeka ich daleki wyjazd do Victorii Ruszów, a w trzeciej do Piechowic zawita Włókniarz Mirsk. Jak widać lekko nie będzie, ale tego beniaminek mógł się spodziewać. W trakcie przygotowań będą mieli okazję poznać już siłę ekip z okręgówki, bo czekają ich mecze z Łużycami Lubań (27 lipca) i Stellą Lubomierz (3 sierpnia). Ponadto zagrają z Kwisą Świeradów Zdrój (20 lipca), juniorami starszymi Karkonoszy (23 lipca), Victorią Jelenia Góra (1 sierpnia) i Halniakiem Miłków (10 sierpnia).
Kto był najlepszym zawodnikiem Lechii w drodze do awansu? - Niełatwo o odpowiedź, ale myślę, że Dominik Pietrzykowski. Strzelał ważne gole i był w decydujących momentach. Na wiosnę na szczęście nie miał już problemów z kartkami. Jesienią było z tym gorzej - dzieli się swoją opinią Ramski. Wspominając zakończone rozgrywki trener nie ukrywa, że jest lekki niedosyt, bo Lechia przegrała oba spotkania z drugą w tabeli Olimpią Kowary. - To mocny zespół. Bardzo ładnie się zachowali przed ostatnim meczem względem nas, więc szczerze życzę im awansu. Wydaje mi się, że są faworytem - mówi. Teraz jednak piechowiczanie są w okręgówce i tam muszą realizować swoje cele. - Chcemy się utrzymać. Chyba dla nikogo nie jest to zaskoczeniem. Jak każdy beniaminek szykujemy się na ostrą przeprawę i walkę w każdym meczu - dodaje. Walka o awans jego zdaniem rozstrzygnie się między BKS-em Bolesławiec, Łużycami Lubań i Nysą Zgorzelec.

Piotr Kuban