Trzy punkty po kiepskim meczu

Okrutne 45 minut zafundowali piechowickim kibicom zawodnicy miejscowej Lechii i Kwarcu Pisarzowic. Jak mówi trener gospodarzy Marcin Ramski, żadna z ekip nie oddała nawet strzału na bramkę. Coś zaczęło się dziać dopiero po przerwie. W 53-ej minucie Grzegorz Wowk odbił piłkę ręką we własnym polu karnym i sędzia Grzegorz Soroka wskazał na wapno. - Proszę napisać, że karny z kapelusza - mówił bramkarz gości Tomasz Migacz. - Bzdura. Ręka, a wcześniej Dominik Pietrzykowski był faulowany - kontruje Ramski. Właśnie "Pietrzyk" ustawił piłkę na 11-tym metrze i po chwili piechowiczanie prowadzili 1-0. Ten sam zawodnik podwyższył na 2-0. Przejął piłkę wybitą przez bramkarza Piotra Śmiecha i w sytuacji sam na sam pokonał Migacza. Minutę przed końcem wynik ustalił Sławomir Sobczak. Pierwszy strzał odbili obrońcy gości. Sobczak dopadł do piłki, ponownie uderzył i tym razem piłka znalazła się u celu.
Dzięki wygranej Lechia już za tydzień może świętować awans do ligi okręgowej. Warunek jest jeden, wygrać w Mysłakowicach z Orłem.

LECHIA PIECHOWICE - KWARC PISARZOWICE 3-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Pietrzykowski 53', 2-0 Pietrzykowski 79', 3-0 Sobczak 89'.
Żółta kartka: Palewicz.
Sędziowali: Grzegorz Soroka jako główny oraz Wacław Bocheński i Szymon Dunaj.
Widzów: 100.

LECHIA: Śmiech - Morański, Misiura, Pietrzykowski, Paradowski (46' Sobczak), Palewicz, Najczuk, Myjak, Mackiewicz, Kwiatkowski, Bukat.
KWARC: Migacz - M. Duda, R. Zarzycki, Ciszek (60' Krzyżak), K. Zarzycki, D. Zarzycki, Wowk, Łukasik (65' Sobieski), Łepski, Hadała, K. Duda.

Piotr Kuban
foto: Piotr Kuban