Kaliciak podał tlen GieKSie

Dla obu zespołów było to mecz o popularne 6 punktów. Cosmos w przypadku wygranej na dobre oddaliłby się od dołu tabeli, GKS z kolei w przypadku porażki znacznie zmniejszyłby swoje szanse na pozostanie w rozgrywkach. Rozpoczęło się po myśli gości, którzy ostatnio borykali się z problemami kadrowymi. Tuż przed przerwą Wolanina pokonał Wojciechowski. Po przerwie radzimowianie liczyli na swojego lidera - Pawła Romańczuka. I ten zrobił swoje, najpierw wyrównał, a następnie w 70. min odwrócił wynik. Ale GKS też miał swojego asa w rękawie. Okazał się nim grający trener Krzysztof Kaliciak i... "pozamiatał". Lider swojej drużyny mimo problemów zdrowotnych dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, tym samym zapewniając swojej drużynie arcyważne zwycięstwo.

COSMOS - WARTA BOLESŁAWIECKA 2:3 (0:1)

Bramki: 0:1 Wojciechowski (44), 1:1 Romańczuk (63), 2:1 Romańczuk (70), 2:2 Kaliciak (81), 2:3 Kaliciak (88).
Żółte kartki: Tomaszewski oraz Nitarski.
Sędziował: Kamil Olejarczyk.
Widzów: 50.

COSMOS: Wolanin - Łamasz, (35 K. Świątek), Ziomek, Gruba, Janczewski (85 Kasperski), Ramulewicz, Romańczuk, Szuchalski, Tomaszewski, Wdowikowski (60 Michalkiewicz), Winiarski.
GKS: Purta - Kizyma, Nitarski (75 Kaliciak), Głowacki, Pyrka, Szymański, Bernacki (46 Martins), Buchowski, Krzysik, Pyrka, Wojciechowski.

(GB)