Szkoda tych punktów

Bardzo ważny mecz w kontekście walki o utrzymanie w I lidze wojewódzkiej rozegrali we Wrocławiu młodzicy Karkonoszy Jelenia Góra. Nasz zespół zremisował z Olympic 1-1 i niestety tych dwóch punktów może zabraknąć w ostatecznym rozrachunku.
Biało - niebiescy jako pierwsi cieszyli się z gola. W 30-ej minucie dośrodkowanie Nikodema Spiża celną główką wykończył Adrian Ociepa i było 0-1. Wrocławianie do remisu doprowadzili w 53-ej minucie do prostopadłego podania doszedł Radosław Baran i w sytuacji sam na sam pokonał golkipera gości. Bliski zwycięskiego gola był Jakub Łabuz, ale po jego strzale z rzutu wolnego gospodarzy uratowała poprzeczka. Jak mówi trener Paweł Walczak, nasz zespół też może mówić o szczęściu, bowiem zawodnicy Olympic dwa razy trafiali w poprzeczkę.
Aktualnie biało - niebiescy zajmują siódme - spadkowe miejsce z dorobkiem 8 pkt. w 10 meczach. Bezpieczne Zagłębie II Lubin wyprzedza ich o trzy pkt., ale ma dwa mecze rozegrane więcej. Tym bardziej szkoda remisu z Olympic, bo dystans do lubinian mógł wynosić tylko jedno oczko.
W niedzielę (2 czerwca 2019, godz. 13:00) Karkonosze czeka bardzo ciężkie zadanie, bowiem do Dziwiszowa przyjedzie wicelider Śląsk Wrocław.

OLYMPIC WROCŁAW - KARKONOSZE JELENIA GÓRA 1-1 (0-1)

Bramki: 0-1 Ociepa 30', 1-1 Baran 53'.

OLYMPIC: Żywiczyński - Bałaj, Baran, Boczar, Kaczmarski, Kuczma, Kwieciński, Niemczyk, Ulatowski / Cygan, Kobielczuk, Kołcun, Oliwa, Perzyński, Sołtys, Waszczyński, Wróblewski.
KSK: Kowalczyk - Jewtuszek, Legucki, Łabuz, Michalski, Pietrzyk, Podobiński, Spiż, Szaciłło-Kulikowski / Drzymkowski, Dziobek, Fediuk, Górniak, Kania, Martyniuk, Ociepa, Szachowski, Wolski.

Piotr Kuban