Pogoń remisuje czwarty raz z rzędu
Bliżej wygranej była Pogoń, która przyjechała do Zgorzelca w wąskim, bo 12-osobowym składzie. Choć mecz przez większość czasu był wyrównany, to goście stworzyli sobie więcej klarownych okazji. Ekipie ze Świerzawy zabrakło jednak szczęścia pod bramką Franaszczuka. - Jeżeli policzylibyśmy bramkowe sytuacje, to mecz mógł zakończyć się rezultatem 3:1 dla Pogoni - obiektywnie stwierdził Dariusz Zawistowski, kierownik Nysy. - Drużyna ze Świerzawy wyraźnie nam nie leży. Na wyjeździe wprawdzie wygraliśmy, ale nastąpiło to w szczęśliwych okolicznościach - dodał.
NYSA - POGOŃ 0:0
Żółte kartki: Czajkowski oraz Krajewski.
Sędziował: Marcin Domina.
Widzów: 150.
NYSA: Franaszczuk - Chędogi (70 Kierpal), Jabłoński, Pacak (41 Smółka), Monik, Brzoza, Czajkowski, Żurek (90 Zarębski), Iwanowski (85 Kaczmarek), Masalski, Witowski.
POGOŃ: Kłobucki - W. Chlebosz, E. Chlebosz, Szargała, Horbacz, Wiciński, Krajewski, Kurek, M. Gajek, Hyndle, Łaba.
(GB0
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży