Pogoń remisuje czwarty raz z rzędu

Bliżej wygranej była Pogoń, która przyjechała do Zgorzelca w wąskim, bo 12-osobowym składzie. Choć mecz przez większość czasu był wyrównany, to goście stworzyli sobie więcej klarownych okazji. Ekipie ze Świerzawy zabrakło jednak szczęścia pod bramką Franaszczuka. - Jeżeli policzylibyśmy bramkowe sytuacje, to mecz mógł zakończyć się rezultatem 3:1 dla Pogoni - obiektywnie stwierdził Dariusz Zawistowski, kierownik Nysy. - Drużyna ze Świerzawy wyraźnie nam nie leży. Na wyjeździe wprawdzie wygraliśmy, ale nastąpiło to w szczęśliwych okolicznościach - dodał.

NYSA - POGOŃ 0:0

Żółte kartki: Czajkowski oraz Krajewski.
Sędziował: Marcin Domina.
Widzów: 150.

NYSA: Franaszczuk - Chędogi (70 Kierpal), Jabłoński, Pacak (41 Smółka), Monik, Brzoza, Czajkowski, Żurek (90 Zarębski), Iwanowski (85 Kaczmarek), Masalski, Witowski.
POGOŃ: Kłobucki - W. Chlebosz, E. Chlebosz, Szargała, Horbacz, Wiciński, Krajewski, Kurek, M. Gajek, Hyndle, Łaba.

(GB0