GKS stąpa po kruchym lodzie
Dla GKS spotkanie z Piastem było niezwykle ważne. Ostatecznie to jednak goście cieszyli się z trzech punktów. - Wygraliśmy zasłużenie aczkolwiek rywale mieli dwie bądź trzy dobre sytuacje. W bramce dobrze spisał się Ernest, w jednej sytuacji piłkę zmierzającą do bramki wybił Konrad Muzal. Na początku GKS wyglądał dobrze, ale potem przejęliśmy inicjatywę. Strzeliliśmy dwa gole co ustawiło dalszą część meczu - relacjonował Grzegorz Roman, trener Piasta. - Zostało kilka gier do końca sezonu. Mamy ciekawych rywali. Będziemy chcieli jeszcze zapunktować - dodał Grzegorz Roman. Bramki dla gości zdobyli Szydlarski 2 oraz wprowadzony chwilę wcześniej na boisko Wójtowicz. Honor gospodarzom uratował Bernacki. - W drugiej połowie mieliśmy dwie stuprocentowe sytuacje. Szkoda, że ich nie wykorzystaliśmy. W pierwszej części Piast miał podobne i je wykorzystał. Ogólnie mecz był wyrównany. W pierwszej części więcej szans miał Piast, a my mieliśmy więcej z gry. W drugiej było odwrotnie. Mamy trochę kontuzji, ale w następnych meczach powinno być już lepiej. Będziemy walczyć do końca - zapowiada Krzysztof Kaliciak, szkoleniowiec GKS.
WARTA BOLESŁAWIECKA - WYKROTY 1:3 (0:2)
Bramki: 0:1 Szydlarski (24), 0:2 Szydlarski (42), 0:3 Wójtowicz (89), 1:3 Bernacki (90).
Żółte kartki: Buchowski, Jaśkiewicz, Szymański oraz Muzal.
Sędziował: Sławomir Rak.
Widzów: 100.
WARTA BOLESŁAWIECKA: Purta - Kizyma, Nitarski, Martins (34 Bernacki), Stępak, M. Pyrka, Szymański, Buchowski, Jaśkiewicz, Krzysik, A. Pyrka.
WYKROTY: Arsiuta - Muzal, Mielnik, Ciaciek, Gola, Jeziorny (75 Majka), Turko, Staniów, Paralusz, Roman, Szydlarski (88 Wójtowicz).
(GB)
Tomasz Żukiewicz
Leszek Wrotniewski
Konrad Rydzewski
Rafał Piotr Szymański
Kazimierz Piotrowski
Hubert Papaj
Wojciech Leszczyk
Maciej Lercher
Paweł Kucharski
Oliwer Kubicki
Jacek Jakubiec
Paweł Gluza
Wojciech Chadży