Konkretny łomot

Szokującym wynikiem zakończył się mecz w Wojcieszowie, gdzie miejscowy Orzeł był bardzo niegościnny dla swojego imiennika z Mysłakowic. Gospodarze wygrali 12-1, a jak twierdza obserwatorzy tego meczu był to najniższy wymiar kary dla gości.
Trener Filip Błaszczyk na trudnym terenie miał do dyspozycji gołą jedenastkę, do tego w polu zagrał drugi bramkarz Kamil Glina. Między słupkami stanął Dominik Klec i jak się okazało nie był to jego dzień. Już do przerwy mysłakowicki golkiper mógł lepiej się zachować przy trzech golach. Ostatecznie pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem wojcieszowian 5-1. W drugiej było jeszcze gorzej dla przyjezdnych, bo team z Wojcieszowa dorzucił kolejne siedem trafień.
Na cztery kolejki przed końcem gospodarze są na czwartym miejscu z dorobkiem 43 pkt.. Do prowadzącej Lechii Piechowice tracą siedem oczek. W sobotę (25 maja 2019, godz. 17:00) zagrają bardzo trudne spotkanie w Kowarach, gdzie czeka będąca na fali Olimpia. Zespół z Mysłakowic jest piąty - 38 pkt., w niedzielę (26 maja 2019, godz. 11:00) powalczy o poprawę wizerunku przed własnymi kibicami. Rywalem Orła będzie Pogoń Wleń.

ORZEŁ WOJCIESZÓW - ORZEŁ MYSŁAKOWICE 12-1 (5-1)

Bramki: 1-0 Łuszczak 4', 2-0 Jesionka 17', 3-0 Skorupa 21', 4-0 Jesionka 31', 5-0 Skorupa 34', 5-1 Kafel 45'+1', 6-1 Łuszczak 56', 7-1 Skorupa 57', 8-1 Ryfa 60', 9-1 Ryfa 69', 10-1 Ryfa 77', 11-1 Jesionka 83', 12-1 Ryfa 85'.
Żółte kartki: Łuszczak, Ryfa, Durzyński oraz Dawidczyk, Janik.
Sędziowali: Grzegorz Soroka jako główny oraz Lesław Olejarczyk i Kacper Kożaronek.

OW: Wiśniewski - Skorupa, Dumicz, Durzyński, Janc, Jesionka, Korpecki, Łuszczak, Maciejczyk, Matwiejczyk (65' Kubiak), Ryfa.
OM: Klec - Woźniczka, Golonka, Dawidczyk, Glina, Jakubowski, Janik,Kafel, Szkudlarek, Szpak, Zieliński.

Piotr Kuban